Tajemnica Garażu

Tajemnica Garażu

Świętochłowice

9.9/10 | Polska: 97. miejsce

Opinie o pokojach firmy

Wypuśćcie Nas
Wypuśćcie Nas

Przewodnik
549 pkt

394 opinie

Poszukiwanie dziadka

09.10.2018 | data wizyty: 28.09.2018

Wypuśćcie Nas 394 opinie

Garaż w Świętochłowicach złapał nas niezwykle za serce. Jest to wyjątkowa inicjatywa z wyjątkowym właścicielem, który ma konkretny, oryginalny pomysł na propagowanie ER. Wszystko co świeże, pomysłowe i inne warte jest zauważenia i wspierania. My podpisujemy się pod tym obiema rękami. Okazuje się, że i w garażu, na niewielkiej przestrzeni można zrobić grywalny, prosty ER, który może nauczyć początkujących graczy podstawowych zasad i oswoić z różnorodnymi zagadkami. My bawiliśmy się świetnie, wspominając nasze początki i ucinając sobie długą pogawędkę z właścicielem. Trzymamy kciuki za rozwój, za wsparcie i za zapał w takich inicjatywach!

Ocena ogólna: 8/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 8/10

Poziom trudności: Łatwy

Odpowiedź firmy Tajemnica Garażu
Dzięki za wizytę! :) Cieszę się, że odpoczęliście w garażu, a mimo wszystko była to dla Was dobra zabawa. Powodzenia!
Marta J. 6
Marta J. 6

Podróżnik
46 pkt

11 opinii

Zaskakująca wizyta!

05.10.2018 | data wizyty: 19.09.2018

Marta J. 6 11 opinii

Do pokoju, a właściwie garażu, trafiliśmy trochę przez przypadek, ostatniego dnia naszego pobytu na Śląsku. I był to bardzo udany przypadek! Pokój przygotowany przez pasjonatów, z dopracowaną fabułą i bardzo ciekawymi zagadkami. Fantastyczny klimat pasujący do opowieści i solidne rozwiązania techniczne. Zdecydowanie na plus opowieść wprowadzająca, no i miła rozmowa z właścicielem po rozwiązaniu zagadki Dziadka.

Polecam, polecam, polecam :)

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Fyrcia [Kreple]
Fyrcia [Kreple]

Nawigator
144 pkt

52 opinie

Przepraszam, czy zastałam dziadka?

04.07.2018 | data wizyty: 03.07.2018

Fyrcia [Kreple] 52 opinie

No i jest! Po obiecującej pierwszej wersji dostaliśmy escape room z prawdziwego zdarzenia! Niech was nie zmyli lokalizacja - to co znajdziecie po drugiej stronie drzwi garażowych może śmiało konkurować z "profesjonalnymi" pokojami zagadek.

Właściciel jest chyba zagorzałym fanem winrara - niesamowite ile rzeczy można zmieścić w jednym garażu! Mistrz kompresji ;)

Klimat: Nie da się ukryć tego gdzie jesteśmy - z zewsząd otacza nas scenografia "garażowa" - ale znajduje się także miejsce na mały "plot twist". Zarówno fani "mechanicznych" zagadek jak i tych fabularnych znajdą coś dla siebie. Niektóre zagadki swoją budową zawstydzają te które znajdujemy w "płatnych" pokojach. Zatroszczono się o każdy detal, wszystko pasuje do fabuły a bardzo miłym smaczkiem są teksty napisane w gwarze śląskiej :) Czas w garażu mija niesamowicie przyjemnie i aż żal kończyć zabawę!

Trudność: Hmmm... dla nowicjuszy może być dość trudny, ale nadal do przejścia. Jednak jeżeli byłeś już w paru Escape roomach to na pewno dasz sobie radę!

Obsługa: Na najwyższym poziomie! Właściciel zawsze chętnie porozmawia o swojej pasji do pokoi zagadek, chętnie udziela podpowiedzi, dodaje czas gry jeżeli się utknie, można się dogadać w sprawie godziny zabawy (bywały nawet wejścia w nocy!). Warto wspomóc rozwój garażu jakimś napiwkiem :)

Minusów? Brak! No może jedyny wynikający z lokalizacji - w garażu nie znajdziesz toalety ;) Ale z drugiej strony nigdy nie ma problemów z parkowaniem pod same drzwi Escape Roomu!

Strasznie polecam ten Escape Room - jest dowodem, że marzenia się spełniają :)

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Quara
Quara

Globtroter
231 pkt

75 opinii

Ach, ten niesforny dziadek!

20.05.2018 | data wizyty: 18.05.2018

Quara 75 opinii

Informacja o Escape Room'ie w garażu nas zaintrygowała do tego stopnia, że zaraz po uruchomieniu rezerwacji skorzystaliśmy z okazji i wślizgnęliśmy się na wolny termin.
Bardzo niewiele właścicieli Escape Room'ów gwarantuje miejsce parkingowe, a tutaj ono było - niby pierdoła, ale jakie to było fantastyczne! :-)

Świetne było wprowadzenie w fabułę, które trochę zbiło z tropu jednego z moich towarzyszy (uwierzył, że faktycznie czekamy na dziadka). To dowodzi tylko temu, że Twórca zagadał nas bardzo realistycznie ;-) Zaczęliśmy się bawić jeszcze przed wejściem, co bardzo lubię - przecież o to chodzi.

Już po chwili wchodzimy do garażu, który jest skrytką majsterkowicza; miejscem, w którym można odpocząć od świata zewnętrznego. Bardzo ładny i stary zegar pokazuje nam aktualną godzinę - można się poczuć jak u jednego ze starszych krewnych, a przy okazji w klimatyczny sposób możemy określić pozostały czas. Jest to coś, co bym pozostawiła dla następnych gości (tzn. nie zmieniała formy informowania o czasie). Wszystko jest dopieszczone, schludne, na swoim miejscu. Jedyne, co może trochę boleć, to to, że garaż jest jednak dość pusty... Rozumiem jednak ograniczone możliwości i czas - w końcu to hobby, a nie sposób na życie.

Ogromnie podobała mi się fabuła, która towarzyszy nam od początku do końca - cały czas było wiadomo, jaki jest cel naszej wizyty.

Zagadek było całkiem sporo i były bardzo ciekawe. Nie wszystko było ekstremalnie oczywiste, ale na pewno było logiczne i z przyjemnością się rozwiązywało każdą z łamigłówek. Pojawiło się parę zaskoczeń i elementów, których się nie spodziewałam, a były takim perskim okiem puszczonym w stronę gościa. Trzeba było trochę pokombinować, pokojarzyć fakty, pogimnastykować się, a przede wszystkim pomyśleć. Współpraca też jest wskazana. Doświadczenie również.

Z ogromną przyjemnością wykorzystałam ze swoim zespołem cały limit czasu (a nawet jeszcze więcej ;-)), chociaż nie obyło się bez zgrzytów - pomieszczenie jest jednak dosyć małe i uważam (i nie tylko ja tak uważam), że 2 osoby w zupełności wystarczą do rozwiązania tajemnicy garażu. Najlepiej zgrane i doświadczone.

Zakończenie na pewno Was zaskoczy :-)

Po wyjściu, Łukasz poświęcił bardzo dużo czasu na dalszą rozmowę o Escape Roomach, zaprosił do wpisania się na tablicę Twórców, poczęstował napojem, a przy tym był tak niesamowicie serdeczny, że aż nie chciało się wychodzić! Żeby każdy Właściciel taki był! :-)

Biorąc pod uwagę, że pokój jest zrobiony naprawdę bardzo dobrze i starannie, a w jego powstanie włożono serce (a nawet dwa serca - tutaj serdeczne pozdrowienia dla Pana Taty), nie widzę innej możliwości, jak wystawić Łukaszowi same dziesiątki!

Bardzo, bardzo dziękuję!
Ach, ten niesforny dziadek!

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Tajemnica Garażu
Dzięki za obszerny komentarz i rozmowę po wyjściu. Do zobaczenia!
KluczeWkieszeni
KluczeWkieszeni

Podróżnik
41 pkt

15 opinii

Oscar

04.10.2018 | data wizyty: 03.10.2018

KluczeWkieszeni 15 opinii

No i stało się. Po raz drugi i mam nadzieję nie ostatni dałem się ponieść emocjom jakie towarzyszą podczas gry w jednym z najbardziej dopracowanych logicznych i zaskakujących swoją niebagatelnoscią pokoi zagadek na Śląsku. Z racji stażu nie mogę się wypowiedzieć co do większego terytorium ale grupy które odwiedziły pokoje w innych rejonach Polski zapewne plasują go wysoko w rankingach.
Zagadki, bo to najistotniejsza część amatorskiego z nazwy tylko i wyłącznie escape roomu to prawdziwe dzieło. No ale czego spodziewać się po właścicielu Łukaszu, który już przy pierwszym scenariuszy pokazał swoją klasę.
Nie będę zdradzal szczegółów ale przy trzech prosiłem o szklankę wody??? wystrój dopasowany do klimatu ale wbrew pozorom nie skromny. Powiedział bym nawet że inspirujący. Łukasz "niestety" nic nie nie zmienił. Dalej uśmiechnięty i pełen optymizmu.

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Bardzo trudny

K&M escape company
K&M escape company

Skaut
73 pkt

37 opinii

Wręcz antycypacja nagrody

13.09.2018 | data wizyty: 13.09.2018

K&M escape company 37 opinii

Garaż to... garaż, no cudów nie ma. Właściciel czarodziejem nie jest, w posiadaniu czarodziejskiej różdżki nie jest, także co ja mogę więcej napisać. Chyba nie tego się spodziewaliśmy.

Na garaż polowaliśmy już od dłuższego czasu, wciąż jednak nie potrafiliśmy złapać wolnego terminu. W końcu udało się, wprawdzie na testy, ale w sumie to bez jakiejś znaczącej różnicy dla oceny ;)

Tak jak napisałam wyżej, nie tego się spodziewaliśmy. Cuda jednak istnieją, a nawet dzieją się w Świętochłowicach! :) Garaż to garaż, ale tylko z zewnątrz. Jednak gdy wchodzimy do środka to przenosimy się do.. garażu. Tylko nie takiego zwykłego, tylko garażu dziadka Edmunda.
Klimat trochę "robi się sam", ale absolutnie nic nie znajduje się tam z przypadku. Zagadki są różne i klucz/kod-zamek i zręcznościowe i trochę elektroniki. Dla każdego coś dobrego. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zagadek wcale nie ma aż tak dużo jak na tyle czasu, jednak wraz z rozwojem gry każdy się przekona jak to jest naprawdę.

Bardzo podobało mi się, że znalazły się tutaj zagadki zręcznościowe polegające na rzeczach typowo "garażowych", widać, że wszystko to po prostu gładko pasuje, nic nie jest wymyślone i upchnięte na siłę. Bardzo na plus zdziwiła mnie różnorodność zagadek i ich pomysłowość. Ciężko nam teraz trafić na "coś nowego", a tutaj takich rozwiązań spotkaliśmy wcale nie mało.

Bardzo cenię to, że po grze była dłuższa chwila, żeby podzielić się naszymi spostrzeżeniami, uwagami i opiniami z właścicielem, bo niestety nie zawsze jest na to czas.

Zwróciłam też uwagę na takie prozaiczne rzeczy, zupełnie nie związane z samą grą, jak to, że w środku czekały na nas dwie, bosko schłodzone wody mineralne, a na zewnątrz czekał pyszny, gruszkowy ON LEMON, a przecież za samą grę nie płacimy nic.

Antycypacja naszej wizyty tylko podniosła jej atrakcyjność, także moi drodzy, warto czekać! Widać tutaj serce,czas i wysiłek poświęcony temu pomysłowi.

P.S. 1/2 naszego zespołu przypomina o rozwikłaniu manualnej zagadki pokręconej kłódki :)

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Tajemnica Garażu
Dzięki za komentarz! Cieszy, że garaż może zaskoczyć i praca włożona w zbudowanie go nie idzie na marne!
daavcio
daavcio

Pionier
151 pkt

55 opinii

Oj dziadek, Tyś to jest pieron!

27.05.2018 | data wizyty: 18.05.2018

daavcio 55 opinii

Myślę, że historia powstawania tego pokoju jest każdemu dobrze znana. Od siebie dodam, że pomysł właściciela pokoju (dalej nazywany Łukaszem :P), przy wsparciu bardzo wielu ludzi, którzy wsparli finansowo tę inicjatywę, a wreszcie przy wszelkiej pomocy w realizacji Łukaszowi jego bliskim i znajomym zaowocowało powstaniem naprawdę świetnego Escape Roomu! Dziękuję wszystkim jako pasjonat ER'ów, którzy się do tego przyczynili - jesteście naprawdę wielcy! :)

Po dotarciu na miejsce okazało się, że Łukasz to Łukasz, Łukasz to Łukasz, Magda to Łukasz, a tylko ja - Dawid to Dawid. Po wyjaśnieniu sobie kto jest kim okazało się, że brakuje z nami tylko dziadka, który coś spóźnia się na spotkanie. Zmartwieni tym faktem postanowiliśmy zorientować się czy aby dziadkowi nic się nie stało. W tym celu weszliśmy do jego ulubionego miejsca - garażu. No i się zaczęło...

Przyznam się szczerze, że kiedy zobaczyłem, że Łukasz współpracuje z Escepcją z Katowic (jeśli ktoś nie był to polecam sprawdzić) wiedziałem już, że ten pokój będzie świetny pod kątem zagadek, a przy tym bardzo logiczny. Nie zawiodłem się. Wszystkie zagadki leżały bardzo dobrze w klimacie pokoju oraz w fabule, która choć na pierwszy rzut oka prosta - okazała się być bardzo ciekawa. :) Pokój jest moim zdaniem na 2-3 osoby, w większym gronie może być ciut ciasno (co nie znaczy, że się nie da), poziom trudności zagadek jest dobrze zoptymalizowany, co oznacza, że zarówno grupy, które dopiero zaczynają swoją przygodę z pokojami, jak i te bardziej doświadczone znajdą tu coś dla siebie. :D

Po wyjściu z pokoju mieliśmy okazję porozmawiać z Łukaszem przez dobre 30min na temat pokoju oraz życia, pożartować, wymienić się spostrzeżeniami na temat Escape Roomów. Bardzo pozytywna i zakręcona osoba, zresztą, nie mogło być inaczej, skoro wymyśliła i zrealizowała to całe przedsięwzięcie.

Ode mnie ocena 10/10!

PS. Zazdroszczę wyjazdu do Bydgoszczy! :P
Oj dziadek, Tyś to jest pieron!

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Tajemnica Garażu
Dzięki za opinię. Lubię, jak ktoś poświęca czas na jej napisanie.

Tak, to prawda - gdyby nie wiele osób - nie moglibyśmy się spotkać w garażu.

Ps. Dzięki, też Wam się uda pojechać ;)
magzaj12
magzaj12

Pionier
176 pkt

51 opinii

Wybór trudny a zabawa świetna

27.07.2018 | data wizyty: 27.07.2018

Wiarygodna opinia

magzaj12 51 opinii

Wizyta w Garażu jest dla nas absolutnym zaskoczeniem. Nie wyobrażaliśmy sobie nawet, że może to być tak dobry pokój!
Trudny wybór w żaden sposób nie odstaje od pozostałych profesjonalnych escape roomów. Jest przemyślany od A do Z i logicznie poukładany. Zawiera oryginalne zadania i powiązaną z nimi fabułę. W czasie rozgrywki kluczowym elementem staje się niebanalna historia Dziadka. Escape room zaskakuje dbałością o detale i kreatywnością. Zagadek jest naprawdę dużo, a oprócz rozmaitych kłódek znajdziemy tu też świetne rozwiązania elektroniczne. Z podobną precyzją i zaangażowaniem zostało przygotowane również wnętrze Garażu.
Trudny wybór prezentuje naprawdę wysoki poziom, ani przez chwilę nie poczuliśmy się jak w amatorskim escape roomie. Świetną grę dopełniliśmy miłą pogawędką z właścicielem.

Zabawa w pokoju była dla nas prawdziwą przyjemnością. Dziękujemy za gościnę i życzymy powodzenia :)

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Katarzyna B. 1
Katarzyna B. 1

Nawigator
121 pkt

52 opinie

Co za RODZINA!!! A DZIADEK - pozazdrościć!!!

16.07.2018 | data wizyty: 31.05.2018

Katarzyna B. 1 52 opinie

O pasji Gospodarza pisać nie będę, bo raz, że temat został w całości omówiony przez moich poprzedników a dwa, że pasja to nie wszystko. Garaż posiada ogromne WALORY, porównywalne lub przewyższające te, z którymi spotkałam się w bardzo wielu innych pokoikach, gdzie pasji jako takiej wśród gospodarzy nie zaobserwowałam ale chęć zarobku ogromną. To tu mamy pięknie i rzadko gdzie indziej poprowadzoną historię. Zagadki i zagadeczki, wszelkiej maści i urody sekreciki i NIESPODZIANKI (w tym końcówka - BRAWO) - zapodane bez spiny, na wszystkie możliwe sposoby. Choć były króciutkie chwile – cholera, o co chodzi? – rozwiane zostały w mig - malutką podpowiedzią i dmuchnięciem wiatraczka. Garaż nie jest tym czym się wydaje, dlatego ogromnie POLECAM.

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

AnnaRSl
AnnaRSl

Skaut
67 pkt

19 opinii

Coś Ty, Starzik, zaś napłochoł?*

17.05.2018 | data wizyty: 14.05.2018

AnnaRSl 19 opinii

* "Coś, Ty, Dziadku, znowu nawyczyniał?"

Druga historia opowiedziana i druga zagadka do rozwiązania w garażu. Druga nasza wizyta i drugi zachwyt!

Dziadek zniknął i pozostał niepokój pomieszany z dziwnym przeczuciem, że raczej po bułki nie poszedł, że coś musiało się stać. Bo jak to tak: bez słowa gdzieś poszedł? A jednak nie tak całkiem bez słowa: zostawił cały szereg zagadek i to w mistrzowskim (na 1000% nie - amatorskim) stylu! "Trudny wybór" to pozycja obowiązkowa dla fanów łamigłówek, główkowania i używania szarych komórek.

P.S. Konia z rzędem temu, kto przewidzi zakończenie!
Coś Ty, Starzik, zaś napłochoł?*

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Odpowiedź firmy Tajemnica Garażu
Ciesza sie, że to boł dobrze spyndzony czas!

Strona 1

Pokaż następne