Nawigator
148 pkt
Klimat, pasja i dobra zabawa
5.01.2020 | data wizyty: 4.01.2020
Wiarygodna opinia
Pierwszy escape room, w którym byliśmy, gdzie celem nie jest ucieczka, a znalezienie tytułowego artefaktu. Pierwszy, w którym cała zabawa nie polegała na odnajdywaniu kolejnych kluczy do kłódek i dopasowywaniu do kolejnych skrytek. Zresztą także pierwszy, w którym czuliśmy cały czas asystę Mistrza Gry - przecież nie wszystkie zagadki muszą opierać się na prostych sensorach elektroniki - będąc cały czas obserwowanymi ułożenie odpowiedzi w odpowiedniej kolejności na odpowiednim miejscu otwiera kolejną zapadkę - to jest magia! I taką właśnie zabawę mogliśmy u Wikingów odnaleźć.
Dbałość o szczegóły - od sufitu do podłogi, kilkakrotne wow! z ust całej naszej rodzinnej drużyny, możliwość - mimo liniowości (to dobrze!) podzielenia się na podgrupy i rozwiązywanie zadań równolegle - i w końcu zagadki - i te prostsze, i te trudniejsze. Dobrze dobrana playlista efektów i muzyki, fantastyczne i zaskakujące efekty świetlne i multimedialne, bezpieczeństwo na wysokim poziomie... Jednym słowem - to było świetnie spędzone popołudnie.
No i - faktycznie jest tak jak powiedział prowadzący - nie ma opcji, wrócimy tam ta pewno do następnych pokojów z niecierpliwością czekając na otwarcie nowych! Tak trzymać!
Ocena ogólna: 10/10
Obsługa: 10/10
Klimat: 10/10
Poziom trudności: Średni








