Wyborna rozrywka :)
Wymagała od nas kapki zwinności, lubię to w pokojach.
Zagadek sporo, acz my zawsze chodzimy we dwójkę, więc nie wiem, jak jest w większej grupie.
Bajeranckie technicznie momenty gry - szacun dla twórców! Mieliśmy okazję chwilę z nimi pogadać, mega zapaleni całą rodziną, szykują już kolejne scenariusze, na pewno wrócimy :)
Pokój na dobrym poziomie jednak spodziewałem się czegoś więcej patrząc przez pryzmat pozycji w rankingu. Zdecydowanie do najlepszych pokoi jeszcze trochę brakuje.
Niestety dwukrotnie potrzebna była interwencja mistrza gry co nieco psuje całą zabawę.
Na plus ciekawy system podpowiedzi.
Jako wielbicielka Thorgala czułam się jak dziecko w sklepie z cukierkami. Klimat fantastyczny! Czuje się natchnienie Odyna. Zagadki o różnym stopniu trudności , zarówno dla zaawansowanych jak i poczatkujących. Bylismy w zespole mieszanym - doświadczeni i "dziewice" i wszyscy bawiliśmy się doskonale. Do tego genialny Mistrz Gry- połączenie entuzjazmu, uśmiechu i profesjonalizmu. POLECAM!!!! My wracamy do kolejnego pokoju!
Do Wikingów ruszaliśmy z małą obawą spowodowaną dość długą jak na naszą ekipę przerwą od escape roomów. Na szczęście obawy czy sobie poradzimy były niepotrzebne.
Pokój od samego początku wprowadza klimat i tak wprowadza w grę, że bez większych problemów wkręcasz się w klimat i od razu przystępujesz do działania. Zadania są super, logiczne, prowadzą przez grę dając ogromną radość i satysfakcję! Widać mnóstwo serca i pasji włożonych w pokój co, moim skromnym zdaniem, postawiło Wikingów w świetle najlepszego pokoju Escape Areny (choć inne również oceniam wysoko i każdemu polecam jako obowiązkowy punkt w Poznaniu). No i genialny jak zawsze Mistrz Gry, do którego chce się wracać. Czekam na kolejne pokoje! :)
Jeśli chodzi o pokój to posiada świetne wykonanie, ciekawe i zaskakujące zagadki na wysokim poziomie. Mistrz gry w bardzo profesjonalny sposób wprowadza w klimat pokoju. Pokój, obsługa warta polecenia. Na pewno wrócimy tam do innych pokoi. Polecam!
Ten ER to zdecydowanie coś wyjątkowego. Prowadzony przez pasjonatów, przemiłych ludzi, z którymi rozmowa to sama przyjemność. Dużo zagadek, nie za łatwych ale i nie ekstremalnie trudnych, super klimat, i ogromny plus za pewien element, którego nie ma nigdzie indziej (ale nie będę spoilować:)) Gwiezdne wojny to nie do końca mój klimat, ale mimo to zarówno ja, jak i reszta drużyny bawiliśmy się świetnie. Dodatkowo udało nam się zakończyć misję sukcesem – a uratowanie świata zawsze spoko :D Zdecydowanie polecamy!
Ten pokój odwiedziliśmy jako pierwszy spośród trzech pokoi ESCAPE ARENA i był naprawdę świetny. Podniósł poprzeczkę bardzo wysoko! Dosłownie, bez żadnej przesady przeniósł nas w zupełnie inne miejsce. Klimat jaki jest w pokoju już od samego wejścia jest genialny, a z czasem jest tylko coraz lepiej. Tak więc koniecznie trzeba odwiedzić ten pokój. Z pewnością spodoba się zarówno fanom "Gwiezdnych wojen" jak i tym nie zainteresowanym takimi ekranizacjami. Ja osobiście należę do drugiej grupy, co dowodzi, że każdy może bez obaw odwiedzić ten pokój.
Galaktyka Tajemnic nie jest tylko pokojem. Jest miejscem, w którym od momentu przejścia przez drzwi czujesz, że jesteś częścią świata Gwiezdnych Wojen - nawet nie znając uniwersum.
Wystrój pokoju - fenomenalny. W środku zobaczymy, że dni, tygodnie i miesiące włożone w wystrój nie poszły na marne.
Jeśli chodzi o trudność - jest parę zagadek, nad którymi trzeba się zastanowić. Jednak między zadaniami przechodzi się gładko i przyjemnie. Dzięki temu nie uświadczymy żadnych denerwujących przestojów, które wybiją nas z rytmu i klimatu. Wiele mechanizmów zdecydowanie jest w stanie Was bardzo pozytywnie zaskoczyć.
Sposób komunikacji między graczami a mistrzem gry - unikalny. Gwarantuję, że w żadnym innym pokoju nie spotkacie czegoś takiego.
Obsługa - właściciele Escape Areny nie są tylko i wyłącznie pasjonatami, ale także swojego rodzaju escape room'owymi "freakami", z którymi można o całym przeżyciu rozmawiać godzinami. W trakcie gry jesteśmy uważnie obserwowani, co podwyższa poziom Waszego bezpieczeństwa.
Podsumowując - jestem oczarowany.
Niech Moc będzie z Wami.
Niezmiernie przykro mi pisać pierwszą opinię poniżej oceny 10, ale chyba ktoś pierwszy być musi, bo to niestety nie było "doświadczenie na niespotykanym poziomie", jak dla 10 sugeruje LockMe . Postaram się opisać wszystko bez spoilerów, ale to bardzo trudne - nie móc dokładnie wskazać tego, co moim zdaniem nie zagrało.
Początek jest naprawę fajny, wprowadzenie super-klimatyczne, zdecydowanie baaardzo mocny punkt pokoju, który często bywa zaniedbywany. Jednak później dostajemy dość monotonny wystrój na przynajmniej połowie grającej powierzchni, proste zagadki, z których żadna nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia oraz fabułę, która gdzieś zupełnie ginie. W wielu miejscach widać wystający silikon/klej na ciepło, jednokolorowej farby jest nalane jakby w sklepie budowlanym była promocja właśnie na ten kolor, wystroje wyglądają bardzo podstawowo i niestety miejscami tanio, a mi się wydawało, że ten pokój jeszcze czeka na wykończenie. Na szczęście są miejsca, które robią rewelacyjne wrażenie, dzięki którym można faktycznie poczuć się jak wiking. Co do zagadek - plusem jest to, że nie są liniowe, więc każdy członek naszej grupy mógł się czymś zająć. Nie pamiętam, bym widziała tam jakąś kłódkę, raczej zastosowano inne mechanizmy, co też jak najbardziej jest na plus. No i w większości rewelacyjnie pasują do klimatu!
Najsmutniej mi pisać taką opinię dlatego, że właściciel to jest człowiek-serce na dłoni! Takiej pozytywnej energii, takiej pasji do tego, co robi dawno nie widziałam. Widać, że kocha swoje pokoje i robi co tylko może, by były na jak najwyższym poziomie. Może po prostu nasze gusta się rozmijają, ale przeszło 200zł za Amulety Mocy to o wieeeele za dużo. Sama powierzchnia (a ta jest faktycznie imponująca) nie usprawiedliwia tej ceny w żadnej sposób. Byłam w pokojach znacznie tańszych i mniejszych, w których bawiłam się o wiele lepiej i faktycznie na każdym kroku towarzyszył mi zachwyt zagadkami, oprawą muzyczną i wystrojem.
Uczciwa ocena, jaką mogę wystawić po wizycie to 6 "Ten pokój był w porządku - to był miło spędzony czas, ale oczekiwaliśmy czegoś więcej." - zwłaszcza za takie pieniądze. Od osób, które były we wszystkich pokojach Escape Areny słyszałam, że ten jest najsłabszy. Pewnie za jakiś czas pójdę i sama się o tym przekonam.
Witam, wydaje mi się, że Pani opinia jest trochę krzywdząca dla tego pokoju. Staraliśmy się oddać wiernie czasy Wikingów w naszym wystroju, pewne elementy muszą być jednokolorowe dla uzyskania zamierzonego przez nas efektu. Pani słowa, że wykupiliśmy cały zapas farby w promocji w markecie budowlanym są dziwne. Tylko My wiemy, ile czasu i pieniędzy zabiera wykonanie takiego pokoju, a proszę mi wierzyć, że to są naprawdę duże kwoty. Co do zagadek, również tych z kłódkami, to one są, być może ich Pani nie zauważyła:) Cena za ten pokój jest wyższa, niż za inne nasze pokoje i mamy tego świadomość, ale również Klient, który rezerwuje nasz pokój taką świadomość posiada, więc nie rozumiem tego komentarza.
Po zabawie była Pani zadowolona, a w swoim komentarzu zawarła Pani wiele bardzo pozytywnych zdań, które mają się nijak do końcowej Pani oceny. Pozdrawiamy, załoga Escape Arena