Za dużo nie spojlerując: wiele zaskoczeń, super przygotowanie. Każdy kolejny pokój wywołuje efekt "WOW". Gra ciekawie prowadzona, dzięki czemu przez całe 75 minut nie można się nudzić.
Zdecydowanie polecam zarówno jaskinię hazardu, jak i Wikingów w Escape Arenie.
Escape Arenę wspominaliśmy bardzo dobrze po odwiedzeniu ich pierwszych dwóch pokoi. Były to naprawdę solidne propozycje, choć moim zdaniem brakowało im tego czegoś, co czasami nawet ciężko nazwać. Pamiętamy też oczywiście firmę, która miała bardzo klimatyczny Escape Room Nawiedziny Strych. A teraz z połączenia ich pracy powstał pokój Wikingowie: Amulety Mocy.
W swojej eskejpowej przygodzie spotkaliśmy się już z naprawdę wieloma różnymi motywami przewodnimi więc miło było zagrać w pokoju, który proponował coś nowego. Jeśli chodzi o Wikingów to ten ER ma 3 zalety:
-Wystrój: dopieszczony w każdym centymetrze pokoju, nie znajdzie się tu żaden element, który nie pasuje do reszty a całość robi po prostu ogromne wrażenie
-Klimat: to coś co czasami ciężko uzyskać bo wpływ na niego ma tak wiele czynników, lecz w Arenie zadbano także o ten element gry
-Zagadki: idealnie dopasowane do fabuły pokoju, zróżnicowane i co najważniejsze logiczne i niezawodne co w przypadku tak mocno naszpikowanego elektroniką pokoju nie jest proste.
W sumie jest jeszcze czwarta zaleta i to chyba największa ze wszystkich czyli sama ekipa Escape Areny. Są to ludzie z wielką pasją i naprawdę gdyby nie to, że mieliśmy kolejny eskejp zaplanowany to moglibyśmy siedzieć u nich do dzisiaj ;)
Escape AERNA w typowym dla siebie stylu przenosi graczy w świat przesiąknięty klimatem charakterystycznym dla tematyki danego pokoju. W świecie wikingów można poczuć się jak w prawdziwym skansenie z XII w. Wnętrze zostało przygotowane z dbałością o najmniejsze szczegóły. Oczywiście oprócz wystroju bardzo mocną stroną pokoju są zagadki, które można w nim napotkać. Jest różnorodnie, logicznie i przemyślanie. Czasem potrzebna jest kooperacja, czasem można podzielić się zadaniami. Na uwagę zasługuje również bardzo dobrze dopasowany i myślę, że na swój sposób nietypowy system podpowiedzi. Warto samemu pójść i się przeknać. Dla naszej piątki była to bardzo dobrze spędzona godzina z okładem.
Klimat i wprowadzenie historii fantastyczne. Od pierwszych chwil czuliśmy się jak pierwszoplanowi bohaterowie filmu przygodowego. Jak to w takich historiach bywa nie zabrakło też głównego antagonisty. Dla niego mam tylko jedno zdanie: Jeszcze Cię kiedyś dorwiemy Loki!
Jeśli szukacie miejsca, gdzie spędzicie świetnie czas z najbliższymi, zanurzycie się w historii i zapewnicie sobie solidną dawkę pozytywnych emocji to Escape Arena jest do tego najlepszym miejscem w Poznaniu.
Trudno znaleźć słowa, żeby opisać jakość obsługi klienta. To jest po prostu kosmiczny poziom :D
Fantastyczny pokój i nietuzinkowy klimat. Wystrój pokojów naprawdę zaskakiwał oraz różnego rodzaju elementy sensoryczne, to samo można powiedzieć o rozmiarze całego escape room. Mistrz gry pomocny i bardzo fajny. Uwaga spoiler! Loki zostaw moje ryby, ty podstępny złodzieju. Byliśmy we dwójkę i czasowo ogarnęliśmy (z kilkoma wskazówkami) wszystkie zagadki. Większe grupy będą miały co robić. Jeden z naszych ulubionych pokoi. Polecamy :)
Bardzo wciągający, wieloetapowy pokój, z przemiłą i profesjonalną obsługą. Zagadki są złożone, o zróżnicowanej trudności, od dość łatwych do nie lada łamigłówek. Wystrój i atmosfera pozwalają całkiem zagłębić się w przygodę. Zabawa trwa długo, ale nie ma tyle, żeby można się było zmęczyć, albo znudzić. Idealny wybór dla grupki ma wolny dzień. Polecam wszystkim!
Co tutaj się nie działo - były tańce, było dużo śmiechu i biegania. Tak to wszystko u Wikingów.
Jesteśmy ekipą z doświadczeniem około 50 pokoi, ale chyba dawno tak się nie uśmialiśmy!!
Mistrz Gry na medal! Oby więcej w życiu każdego (tym bardziej teraz) tak pozytywnych ludzi. Wprowadzenie, rozgrywka, zakończenie? Nie mam nic do zarzucenia. Brak widocznych kabli i tym podobnych rzeczy. Wystrój dopracowany w każdym detalu.
Świetna zabawa - hej czy to już czas na ulepienie bałwana? xD
Przede wszystkim czuliśmy się też bezpieczni, i to nie tylko ze względu na „otwarte” drzwi, ale także dbałość o bezpieczeństwo związane z dezynfekcją.
Ogromnie dziękujemy za tak miło spędzone popołudnie. Lokiego już sobie odpuścimy, ale wybierzemy się do innej galaktyki i spróbujemy swoich sił w hazardzie. Do zobaczenia!
Tak jak kocham sagę o GW tak uwielbiam ten pokój za mnóstwo fajnych rekwizytów nawiązań i zagadek. Bardzo dobrze wspominamy wizytę, bawiliśmy się cudownie :)
Właśnie się zorientowałem, że z lipcowej wycieczki kompletnie zapomniałem o zrecenzowaniu poznańskich ER, w których byliśmy. Nie pamiętam już na tyle, aby zrobić pełnoprawną recenzję, dlatego oba te pokoje będą wyjątkowo krótkimi jak na mnie opiniami.
Jeżeli lubicie klimaty mitologii nordyckiej - idźcie czym prędzej. W pokoju jest wiele nawiązań i są one zrobione wspaniale. Przez mnogość tematów co prawda trochę jest problem z jednolitością pokoju, ale nie przeszkadza to mocno w trakcie całego doświadczenia. Prowadzenie rozgrywki i mistrz gry też na duży plus. Scenografia niesamowita. Są rozwiązania, z którymi się spotkałem dopiero tam
Zagadki są bardzo przyjemne, pokój jest raczej z tych trudniejszych, więc polecałbym raczej grupom średnio-zaawansowanym w zwyż. Wszystko jest logiczne, klimatyczne, dobrze zrobione.
Pokój jest przepiękny i niepowtarzalny. Widać (i wiemy), że właściciele włożyli w niego niesamowicie dużo serca.
Zagadek jest bardzo dużo i 75 minut to jak najbardziej słuszny limit czasowy. Dodatkowo - naprawdę jest tak pięknie, że nie ma co się spieszyć.
Musimy przyznać, że nie było nam w pokoju jakoś łatwo, bo nacisk na fabułę jest bardzo silny, ale wszystko oczywiście jest bardzo spójne i logiczne.