W dniu odwiedzin pokoju znajdował się on na 1 miejscu w rankingu Lockme, co sprawiło, że oczekiwania były bardzo wysokie.
Oryginalne wprowadzenie do gry i znajdujemy się przed pierwszą z wielu zagadek. Są one w tym pokoju przemyślane, nie są trudne, dlatego rozgrywka przebiega płynnie. Pokój jest nieliniowy, więc każdy z naszej czwórki był cały czas zajęty. Wystrój pokoju rewelacyjny, nie znajdziemy tu żadnych tanich elementów, wszystko wykonane mega solidnie i robi to naprawdę duże wrażenia.
Właściciel oraz MG z pasją do ER, więc jak ktoś jest rozgadany i nie ma kolejnej grupy w kolejce, to trudniej będzie wyjść z budy Escape Areny niż z pokoju.
Nowość na poznańskim rynku, drugi pokój w Polsce i pierwszy w mieście – lepszej rekomendacji nie trzeba. To przepiękny, fantastyczny ER, w którym widać nakłady przeznaczone na scenografię, który je się oczami. Jest atrakcyjny zarówno pod względem wyglądu, flow oraz zagadek i mocno przygodowy. Chce się w nim być. Nie dziwią mnie przyznawane mu dziesiątki. Jest jednak na poziomie, który według nas nie legitymizuje drugiego miejsca w Polsce, ani nawet w Poznaniu.
Gdy wyszliśmy, wszyscy zgodnie przyznaliśmy, że jest to dla nas 9 i nie mieliśmy co do tego wątpliwości. Bardzo przywiązuję wagę do tego, by pokoje były w odpowiedniej relacji między sobą, a oceny były uczciwe. Tu brakuje mi niezmiernie oceny 9,5. Najbardziej przeważa tu brak wyróżniającego efektu wow, czyli czegoś więcej – czegoś ponad inne pokoje w branży, zwłaszcza z rankingiem #2 w kraju.
Klimat
Zgodnie nie przyznajemy maksimum punktów za klimat. Sam wystrój jest topowy, czyli dokładnie taki, jakiego możemy się spodziewać po profesjonalnej firmie scenograficznej, której jest autorstwa. Elementy są porządnie wykonane, wręcz śliczne, zagospodarowanie przestrzeni mistrzowskie, zakamarków jest mnóstwo i wyciśnięto każdy centymetr powierzchni na maksa (kochamy to).
Jeśli chodzi o fabułę, mogło być lepiej. Historia powiązana z klimatem to w topowych pokojach must have. To jest zew całej przygody, coś na czym jedziemy, niczym na paliwie – ten wyróżniający motyw, który wszystko napędza. Tutaj brakowało nam powiązania tego, co robimy, z historią. Do końca nie wiedzieliśmy, o co chodzi w fabule. Czasami, gdy historia jest taka rozmyta, występuje efekt wow, który wszystko przyćmiewa, a tutaj takiego nie było.
Nie jestem też fanką zabiegu, kiedy narracja musi wybrzmieć i lektor gada i gada. Tutaj trochę to zabiło tempo akcji. Czuliśmy przy tym gadaniu, że ono nie jest konieczne, klimat robi tak średnio i służy jedynie do rozwiązania zagadki. Nie buduje jednak naszej akcji, i nie napędza realnie tego, co my robimy. To było niczym opowieść o postaciach gdzieś tam w tle, z którymi my de facto nie czujemy, że się mierzymy.
Zgodzę się z opiniami, że trochę brakowało tu Batmana w Batmanie. I okej, opuścił Gotham i to my musimy walczyć ze złem, ale trochę brakowało nam… realnej walki z tym złem przez większość pokoju poza samym zakończeniem. Na końcu akcja jest epicka i bardzo podnosi ocenę za ten pokój – napięcie rośnie i czujemy motywację do działania. Jednak przez większość pokoju nie czujemy, że posuwamy do przodu jakąś opowieść rozwiązując zagadki. Dostajemy po prostu fajne łamigłówki, mniej lub bardziej osadzone w przewodnim motywie.
Zagadki
Zagadki są naprawdę bardzo dobre. Rzadko kiedy mogę powiedzieć, że każda z nich mi się podobała, a tutaj jest wiele atrakcyjnych, angażujących i oryginalnych łamigłówek. To one stanowiły dla mnie największy plus, poza tą przegadaną zagadką. Mechanicznie i jeśli chodzi o różnorodność – są super. Dalej jednak twierdzę, że są po prostu w danym temacie, ale nie są nierozerwalnie związane z fabułą.
Plusy
+ Wysokobudżetowa scenografia
+ Wyciśnięcie 101% z dostępnego miejsca
+ Zróżnicowane i wciągające zagadki
+ Świetna zabawa
Minusy
- Brak flagowego elemetu, game-changera, gwoździa programu, którym to gwoździem zostalibyśmy wbici w ziemię
- Nie odczuliśmy toczącej się fabuły poza samą końcówką
Podsumowanie
Jest coś w opiniach tych osób, które nie dały 10. Pojawiają się tam sformułowania “Mam problem z pokojami z najwyższej półki, bo nie spełniają moich oczekiwań.”, “1 miejsce w Poznaniu, 2 w Polsce, wchodzę z oczekiwaniami wielkiego WOW, a jest po prostu poprawnie”.
Zabrakło tutaj kropki nad i, czegoś naprawdę wyróżniającego. Obecnie w rankingu lockme to drugi pokój w Polsce, a w moim osobistym jest poza pierwszą dziesiątką i nie jest tej samej klasy co Zemsta Umarlaka, Cicha Noc, czy Zielona Mila. Albo tamte pokoje dostaną 11, albo ten 9. Przyjęliśmy ocenianie, że gdy są jakiekolwiek wątpliwości, czy tę dychę przyznać, to jej po prostu nie dajemy, bo przy obecnym poziomie nowości albo to uwzględnimy, albo za chwilę wszystkie nasze oceny będą zawyżone.
Na koniec jeszcze łyżka dziegciu w beczce miodu i coś co uwiera nie tylko mi, ale i według znajomych wręcz stoi w sprzeczności z ideą ER i zabija zabawę. Niedługo do wielu pokojów nie będzie po co chodzić, bo tak je zaspojlują rolki na social mediach. To jak odkryte są karty nie jest jeszcze na poziomie Świńskiego Losu, czy Prawdziwego Mikołaja, gdzie jest w rolkach pokazane niemal wszystko, ale ta tendencja do pokazywania nagrań ze spojlerami nam się nie podoba. Bardzo niefajnie, że normą staje się odsłanianie coraz więcej. Tak, wiem, za granicą zdarza się nawet wrzucanie makiet 3D całego pokoju z online tour, ale nie tędy droga. Rozumiem, że takie wideo dociera do szerszego grona poza branżą i jest reklamą dla ludzi spoza tego hobby, ale z którym graczem nie rozmawiam, to mówiąc delikatnie, zniechęca go to do odwiedzenia pokoju. Zaskoczenie gracza to największy atut, jaki mają w ręku escape roomy.
Z tego co wiem o kasynach, podstawową zasadą jest to, aby gracze grali i wracali. Im dłużej grają, tym więcej tracą, a na koniec to kasyno dostaje wszystko.
W przypadku escape roomów zgadza się tyle, że podstawową zasadą jest, by gracze grali i wracali. Jaskinia to jeden z takich pokojów, po którym chętnie się wraca – sprawdzić co jeszcze ta firma ma do zaoferowania.
Klimat
Escape Arena to jedna z tych firm, gdzie sam poziom obsługi świadczy o tym, że będzie dobrze. Pani właścicielka jest dosłownie kochana, a mistrzowie gry zakręceni jak słoiki na zimę na punkcie escape roomów. To się bardzo ceni. Podobnie jak kilka poczekalni, planszówki zabijające czas oczekiwania, upominki po grze i ogółem całe podejście.
Klimat samego pokoju stopniowo się rozkręca. Jest odczuwalny, poprawny, ale nie da się ukryć że dziś scenografię robi się inaczej.
Ten pokój mnie zaskoczył, bo chodź ogółem można go uznać taki, po którym widać wiek, to zapamiętuje się przede wszystkim zaskoczenie. Jest ono niczym podpis właścicieli, ich autorski sznyt, który wyróżnia to miejsce.
Zagadki
Sporo jest tutaj oryginalnych zagadek, których nie widzieliśmy nigdzie indziej. Z tych widzianych już wcześniej i szczerze przez nas nielubianych, są szukajki, z rodzaju tych niemalże “pod dywanem w klapie w podłodze za kratką wentylacyjną”. Jak to mówią w kasynach, “jeśli w ciągu pierwszych trzydziestu minut przy stole nie potrafisz rozpoznać frajera – to znaczy, że sam nim jesteś” – i my tak trochę się poczuliśmy.
Najciekawsze zagadki wiążą się z pewnym elementem, który stanowi też największe zaskoczenie w tym pokoju. Na pewno nie ma drugiego takiego escape roomu nigdzie na świecie.
Plusy
+ Wyróżniający element (czasami zapomina się nazwę pokoju, ale każdy zapamięta, że "to ten ER gdzie była _______" [tu wstaw nazwę tego elementu])
+ Widać, że gdy właściciele tworzyli ten pokój chcieli, aby było to coś innego, zrobionego po swojemu
Minusy
- Początek pokoju jest dość sztampowy i można w ciemno strzelić sprzed ilu jest lat
- Klimat nie siadł mi do końca, a historia nam się rozmyła
- Niektóre zagadki nie do końca intuicyjne
Podsumowanie
Jaskinia Hazardu to nie jest absolutnie pokój zły, tylko taki który w uczciwej relacji do rynku plasuje się tam, gdzie się plasuje. Już choćby po przepaści między nim, a Cieniem Nietoperza widać, jaki ER zmieniły się przez 7 lat. Oczywiście widać inną skalę włożonych finansów, zamówionych elementów – to nie jest zero jedynkowe porównanie, robić pierwszy pokój samemu i kolejny po iluś tam latach w obliczu nabytego doświadczenia i zupełnie innego rynku. Jednak jako gracze oceniamy efekt, a ten przeskok wychodzi w ocenach.
Jaskinia ma coś w sobie i potrafi zaskoczyć, jednak gdyby miało tu powstać coś innego, nie rozpinałabym koszuli pod drzwiami tego pokoju niczym Rejtan i nie poświęcała się, byle tylko zachować Jaskinię dla potomnych. Chętnie zobaczę w tym miejscu coś innego.
Zdecydowany must visit i jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy pokój w Poznaniu. Od samego wejścia klimat i scenografia robią robotę i sprawiają, że rzeczywiście czujesz się częścią komiksu o batmanie. Zagadki są mega zróżnicowane i momentami bardzo wymagające. Warto przyjść zgraną ekipą. Mimo, że byliśmy w 5 osób każdy miał co robić i nad czym myśleć a czas uciekł nam nawet nie wiemy kiedy. Wyrazy uznania też dla obsługi. Od Krzyśka czuć było zapał i pasję. Godnie zastąpił Gordona prowadząc nas do celu. Już planujemy kolejna wizyte w pozostałych pokojach.
Od samego początku czuć i widać ogrom włożonej pracy. Mnóstwo detali, o których właściciele chętnie na koniec opowiadają, plakaty, fiolki, rośliny, majstersztyk klimatu. Fabuła świetna, momentami nieliniowa (można działać na dwa osobne zespoły i wtedy zdecydowanie polecam, bo jest co robić), dużo ciekawych rozwiązań, zero kłódek. Poziom umiarkowanie trudny (byliśmy ekipą: 2 doświadczonych, 2 nastolatków i 1 "pierwszyraz"), momentami można by niektóre zadania utrudnić. Nie masz, jak w niektórych pokojach, wrażenia, że zadania i rozwiązania są nielogiczne, wszystko działa :)
Pokój zasługuje na swoje miejsce w rankingach Poznania i Polski. Cień Nietoperza” to totalna petarda dla fanów Batmana! Widać tu prawdziwe serce hobbysty! Pełno świetnych nawiązań. Mnóstwo złoli ze świata Gotham, a klimat czuć od pierwszej sekundy. Dekoracje są po prostu epickie, a zagadki pomysłowe i dobrze wpisane w fabułę. W dodatku to, co absolutnie kocham i doceniam w pokojach - jest tu stosunkowo jasno! Widać, że pokój zrobiony jest przez pasjonatów, a obsługa – mega pozytywna. Świetna zabawa od początku do końca! 🦇
Pokój rewelacyjny - wystrój dopracowany w każdym szczególe. Pomysłowe i ciekawe zagadki, wykorzystujące całą przestrzeń pokoju. Z całego serca polecamy!
Uwielbiamy takie nowości. Pokój jest rewelacyjny - od początku do samego końca zaskakuje wystrojem, rozwiązaniami, wszystkie zagadki wpisują się idealnie w fabułę. Prawda jest taka że firmy tworzące nowe pokoją mają coraz bardziej pod górke - aby pokój się przyjął twórcy muszą szukać wciąż czegoś nowego, co zaskoczy doświadczonych graczy a nowych wrzuci na tory escaperoomowych przygód. Ten pokój pokazał, że jest to osiągalne. Bawiliśmy się świetnie :)
Parking. Jedna z fajniejszych poczekalni ERowych w Polsce. Znakomite wprowadzenie do gry i wzorcowa poprowadzona rozgrywka. 90 minut przewspaniałej zabawy, której każdy szczegół udowadnia że Escape Arena wie o co chodzi w tym sektorze rozrywki.
Można całą rodziną, u nas 7-dmio latka bawiłą się znakomicie.
Zalecamy wygodne ubrania, odradzamy stroje wieczorowe :D
W momencie pisania tego komentarza Cień Nietoperza jest najlepiej ocenianym ER w Poznaniu, stojąc na podium z Zieloną Milą i Zemstą Umarlaka. To, który z pokoi powinien być na SAMYM szczycie zależy od preferencji, ale zdecydowanie Batman od Escape Areny zasługuje na topkę. Parę głównych myśli po wizycie:
- Dekoracje i wystrój - Jeśli jesteście fanami Batmana to myślę, że spodoba wam się pokój. Dekoracje są wykonane w schludny, realistyczny, dokładny sposób i stają się lepsze im dalej w pokoju jesteśmy. Fabuła jest ciekawa, spójna i fajnie prowadzi graczy podczas gry. Pokój jest bardzo nowoczesny
- Zagadki - Zróżnicowane i oryginalne. Niektóre nie były lekkie, przyjemne i intuicyjne, niektóre wymagały zatrzymania się i pomyślenia, a parę było nieoczywistych, co miało skłonić graczy do interakcji z systemem podpowiedzi, który jest zachowany w klimacie pokoju i nie wybija z imersji. Nie był to najtrudniejszy ER w jakim byłem, ale doświadczenie zdecydowanie jest tu przydatne. Byliśmy w 4 osoby i choć momentami ktoś mógł chwilę stać z boku, to podczas całego pobytu każdy miał czas żeby coś rozwiązać
- Fabuła, imersja i klimat - Pokój jest dość drogi, ale po wejściu widać, że pokój jest wart swojej ceny. Efekty dźwiękowe, wprowadzenie do pokoju, użycie nawiązań do świata Batmana, kreatywne zagospodarowanie przestrzeni, zagadki zarówno elektroniczne jak i analogowe (co bardzo osobiście szanuję). Fabuła jest solidnie napisana i dobrze prowadzi graczy przez ER aż do jego zakończenia. Dodatkowo wielkie propsy dla MG, który świetnie poprowadził historię i grę :)
Ostatni rok był pełen super pokojów, między innymi Cicha Noc, Zemsta Umarlaka, Moriarty, Zaginiona, Frank & Stein, etc. Czy Cień jest moim numerem 1? Moim osobistym nie, ale wierzę, że dla wielu osób to będzie najlepszy ER w jakim byli i bank jest w moim top 5 w kraju. Zdecydowanie warto znaleźć moment, żeby go odwiedzić
Za taką szczegółową analizę misji powinniście dostać uznanie od samego Batmana! Jednak z racji tego, że nam zniknął to ja Wam podziękuję. Cieszę sie, że Wam sie podobało i gratulacje świetnego wykonania zadania! - porucznik Gordon