Odwiedziłem pokój z trzema osobami dla których był to pierwszy raz z ER. Żeby rozwiązać zagadki trzeba dużo współpracować.
Mimo tego, że skończył nam się czas to dostaliśmy parę dodatkowych minut i udało nam się wydostać. Polecam dla zgranych ekip.
Pokój piraci jest mega klimatycznym pokojem, bardzo dobrze zadbano o szczegóły wystroju oraz zagadki, które są nietypowe dla ER, nowe, a zarazem logiczne. Pokój ten jest nieliniowy - każdy w ekipie może zająć się czym innym i to jest duży plus dla tego pokoju.
Był to nasz pierwszy pokój, który wkręcił nas na maksa, w przygodę z escape rooms :) Trudny bardzo jak na pierwszaków ale jednocześnie dobra szkoła i głęboka woda.
Pokój klimatyczny, naprawdę da się odczuć, że jest się na statku pirackim. Zagadki są ciekawe, a kilka z nich trzeba przyznać, że dają do myślenia. Co jest pewne, to to, że zdecydowanie wpasowują się w tematykę. Bardzo fajnie, że pokój w pewnym momencie robi się nieliniowy i można podzielić zadania na każdego z uczestników.
Pan z obsługi był bardzo sympatyczny i gdy potrzebowaliśmy podpowiedzi w krytycznym dla nas momencie to bardzo klarownie nas naprowadził na rozwiązanie.
Udało nam się wydostać na 2 min. przed końcem co dodało lekkiej dramaturgi naszej 'małej przygodzie'.
Na pewno wrócimy jeszcze do Trapped aby rozpykać inne pokoje.
Pokój z wieloma nowymi rozwiązaniami :) nastawiony na elektronikę, a nie standardowe kłódki. Fajne rozwiązanie, aczkolwiek nie czuło się tego czegoś ... brakowało klimatu. Pokój raczej dla ludzi na pierwszy raz. My mając ekipę po 2/3 pokojach zrobiliśmy rekord.