Pokój łączy ze sobą tradycyjne i nowatorskie rozwiązania, które dobrze się uzupełniają. Niezwykle przyjemnie skonstruowany jest początek rozgrywki i elementy współpracy pomiędzy poszczególnymi członkami drużyny. Na bardzo duży plus zasługuje również wielotorowość rozgrywki, dzięki czemu drużyna może się podzielić i każdy będzie miał co robić. Zagadki nie są może ultra trudne, ale są różnorodne, a ich rozwiązywanie daje ogromną przyjemność. Nie ma tu zbędnego szukania albo niepotrzebnych rozpraszaczy (niestety ostatnio tak popularnych), tylko czysta, logiczna zabawa. ?
Zachęcamy do wizyty tego pokoju szczególnie grupy początkujące, ale i my się świetnie bawiliśmy, więc i doświadczone ekipy znajdą coś dla siebie.
Pokój jest najlepszym pokojem, w którym na razie byłam! Jako że jestem fanką serialu pokój był świetny dla mnie i dla moich znajomych... Przedmioty świetne, obsługa miła i pomocna. Atmosfera jak w serialu. Polecam wszystkim fanom!
Wystrój i klimat jest fantastyczny, w pełni oddaje atmosferę statku.
Zagadki świetnie się wpasowują w pokój i są bardzo ciekawe, dużo mechanizmów aż ciężko uwierzyć, że tyle udało się zmieścić w małym pokoju i do tego jest nieliniowy więc drużyna może się podzielić.
Piraci to zabawa jedno pomieszczeniowa a pokój nie należy raczej do największych. Polecałbym go dla max 3 osób. Dla mnie niektóre zagadki były troszeczkę nie intuicyjne i trochę na jedno kopyto (mało manualnych a praktycznie wszystkie logiczne) ale z pokoju jak najbardziej da się wyjść. Brakowało mi tu jakiejś bardziej rozbudowanej fabuły albo jakiegoś wstępu, który by stworzył klimat.
Pokój jest niewielki, co nam akurat zupełnie nie przeszkadzało, jako że chodzimy do ER we dwójkę. Myślę, że trzy osoby to max do komfortowej zabawy. Zagadki są dość proste i logiczne. Wystrój świetny, bardzo nam się podobał.
Na minus obsługa - prowadzący grę w ogóle nas nie wprowadził, po kilku minutach w pokoju zgasła muzyka (szum morza) z tła i już nie wróciła (a szkoda, budowała klimat), wyszliśmy bardzo szybko, w mniej niż 40min i byliśmy trochę zdumieni, bo nikogo z obsługi nie było. Rozumiemy, że będąc jedyną osobą z obsługi nie ma szans by cały czas tkwić przy biurku, niemniej było to dość dziwne.