Wróciliśmy do szkoły...ale nie byle jakiej - takiej amerykańskiej.
Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać jako że był to nasz pierwszy raz w ER w którym wykorzystano interakcję i tak nam się spodobało że najchętniej byśmy stamtąd nie wychodzili.
To co się tam wydarzyło... nie da się tego opisać słowami to jest SHOW którego staliśmy się częścią, w którym mogliśmy się wczuć w role i mieć przy tym tak ogromny ubaw.
Uczucia towarzyszące podczas gry to istny rollercoeaster.
Cała gra przebiegła pod znakiem zapytania - co nas tu jeszcze zaskoczy (a uwierzcie w tym pokoju co chwilę coś zaskakuje) i ta myśl przewodnia "czy bal się odbędzie i czy będziemy mieć zaszczyt w nim uczestniczyć?"
Mistrzowie gry - fenomenalni.
Obsługa na bardzo wysokim poziomie.
Zagadki były śr. zaawansowane ale także idealnie dobrane do wystroju i nastroju (a on był zmienny).
Pokój obowiązkowy do odwiedzenia.
Numer 1 !
Z Michałem cofnęliśmy się do czasów kiedy zaczynaliśmy przygodę z ER i marzyliśmy sobie, że jakbyśmy coś robili to właśnie interaktywne. I ciach, mija dwa - trzy lata a tam Liski w świetnym stylu ziszczają to nasze marzenie ;) myślę że to zapoczątkuje conajmniej nowy gatunek w świecie ER. Tyle o mechanice bo nie ma co zdradzać więcej.
Co do wystroju- bedąc w pokoju powiedziałam że nie mogłabym go prowadzić bo wystrój aż kusi żeby robić w nim imprezy. Więc sami sobie dopiszcie.
Prowadzący jak zwykle nierówno pod kopułą czyli wszystko czego potrzebuje przychodząc do ER :D ekstra,
Super...
Co dostałam z egzaminu?...
Pewnie piątkę, na pewno...
A jeśli ktoś dostał szóstkę?
...?
Nie mógł być lepszy....
Nie....
To pierwszy pokój po kwarantannie i okazał się zdecydowanym strzałem w 10! Co prawda Foxy są już mega nudni z tym, że każdy pokój, który robią jest dużo lepszy od poprzednich ;). American School Story przenosi poziom Escape Roomu na totalnie inny poziom. Ten pokój to mieszanka thrillera, horroru, komedii i przygody, jak sami określają: psychodela. Polecam każdemu!
Minął prawie miesiąc od naszej gry, a ja nadal przeżywam to, co się tam działo i jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca- zagadek, wystroju, klimatu, no i przesympatycznych Właścicieli- Marty i Bartka. Także już na wstępie zaznaczę, że jeśli macie zamiar do końca przeczytać moja opinię to musicie uzbroić się w cierpliwość- będzie długo, bo nie da się opisać w kilku zdaniach, co oni tam od... od... odlisili! ;)
Jak już wspomniałam, najkrócej i chyba najlepiej okreslić grę w American School Story mogę tymi trzema słowami: interakcja, innowacja i immersja.
Interakcja. Nie będzie spojlerem jeśli napisze, że cały pokój jest jedną wielką interakcją. Od fenomenalnego początku, przez intrygujące, momentami zabawne rozwinięcie, aż po zaskakujące, spektakularne zakończenie. Gdyby jej zabrakło gra wyglądałaby totalnie inaczej.
Immersja. W czasie zabawy zostajemy po prostu pochłonięci przez stworzoną rzeczywistość, odbieramy ją wszystkimi zmysłami. Klimat jest mistrzowski, brak mi słów, by inaczej go opisać. Scenografia ekstra, każdy element wystroju dopracowany, wszystko wpisane w tematykę i ze sobą współgra. Fabuła jest tak fantastyczna, że podczas gry nic innego się nie liczy.
Zagadki jak na Foxy przystało są oryginalne, zróżnicowane i bardzo wciągające. Oprócz logicznego myślenia wymagają łączenia faktów, współpracy i spostrzegawczości. Są one fajnie przeplecione (raz jest łatwiej, a raz trudniej), dzięki czemu gra przebiega przyjemnie i sprawnie. Ze względu na ilość zadań pokój polecam przynajmniej trochę doświadczonym graczom, a jego poziom określam jako średnio - trudny (z przewagą jednak, że trudny).
Innowacja. I tutaj zaznaczę tylko, że pokój nie jest standardowym, klasycznym ER, jest INNY- w jak najlepszym tego słowa znaczeniu :)
Kończąc, jeszcze raz dziękuję Marcie i Bartkowi za możliwość zagrania w dogodnej dla nas porze. 10/10 to zdecydowanie za mało dla Lisków. Prawdziwi ludzie z pasją i sercem! Ale już może nie będę słodzić (oczywiście w trosce o zdrowie, bo nadmiar cukru szkodzi ;)), natomiast dodam jeszcze tylko, że chyba na żaden pokój jeszcze nie czekałam tak bardzo, jak teraz czekam na Potworne Miasteczko!
Świetny pokój! Cieszymy się bardzo, że załapaliśmy się przed zamknięciem, bo początkowo, zdaje się, miał być zamknięty tydzień później.. Dosłownie rzutem na taśmę - podobnie jak w ostatniej chwili uciekliśmy (została nam 1 minuta).
Pokój zdecydowanie do polecenia. Zostało jeszcze kilka terminów, więc jeśli jeszcze się zastanawiacie - szybko rezerwujcie. Myślę, że dobrze będą się bawić i starsi, i nieco starsza młodzież. Wystrój dopieszczony, dekoracje klimatyczne i dopracowane. Zagadki sensownie pasujące do opowiadanej historii, co jest zdecydowanym plusem. Obsługa również spisała się na medal.
Na pewno nie będzie to nasza ostatnia wizyta u Foxów :)
Uwielbiamy wszystkie pokoje, których twórcy bawią się tworząc je, to czuć w każdym zakamarku - tu pierwszy raz mieliśmy wrażenie, że dodatkowo bawili się nami! Ależ emocje! Ależ fun!
Pokój przygotowany jest lepiej niż można byłoby się spodziewać, klimat amerykańskiej szkoły, aż się chciało ubrać rolki i jeździć w rytm muzyki, gdybyśmy tylko nie mieli i rąk pełnych roboty i pełnych pampersów ;)
Obsługa? Zaangażowana i grubo wkręcona!
Majstersztyk! Kraków marzy o takim poziomie ER na swojej ziemii.
Takiego mechanizmu pokoju jeszcze nie widziałam! Totalnie wybija z pantałyku, co jest pozytywnym zaskoczeniem, jeśli odwiedziło się już swoją dolę pokoi. W pewnym momencie nawet sprawiło to, że zwątpiłam w swoje doświadczenie... :O
Pokój mega dobrze wystylizowany co dobitnie podbijało klimat. System podpowiedzi niestandardowy w całym tego słowa znaczeniu.
Zagadki też miło zaskoczyły różnorodnością, a że pokój nie jest liniowy nikt się tam nie będzie nudził. Obsługa bomba!
W ogólnym rozrachunku, mega przeżycie, super zabawa i mnóstwo zaskoczenia po drodze. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Aż żałuję, że to przeżycie jest już za mną bo chciałabym jeszcze raz! :D
W drodze z wakacji trafiliśmy do małego miasteczka. Gubimy się w uliczkach, szukając pomocy, by odwrócić los. Wskazówki starszej Pani pomogły nam, choć mało brakowało, a zmienilibyśmy się w osły!
Klimat pokoju niesamowity, oddaje temat, przenosi nas w czasie i miejscu. Zagadki logiczne, dopracowane, rozwiązywanie ich sprawiło nam ogromną frajdę!
Dziękujemy Mistrzowi Gry za rozmowę i polecenie kilku pokoi dla naszej dwójki.
Polecamy!
Tego jeszcze nie grali! Świetny pokój w każdym calu. Zagadki, przygotowanie, aranżacja, klimat, przewodnik! Można się śmiać i płakać. Jestem zauroczona i to mój nowy numer jeden!
P.S. Poziom trudności średni, pewne doświadczenie wymagane.