Przygoda cudowna nie tylko dla fanów Gwiezdnych wojen, a nawet więcej, to zabawa dla każdego, kto się odważy wyruszyć w nieznane!
Pokój był dla nas dość prosty, ale zaskakiwał rozwiązaniami i pomysłami na zagadki i... no musicie zobaczyć sami!
To był absolutny sztos! 🔥 Od samego wejścia czuć klimat Gotham – scenografia jak z filmu, wszystko dopracowane do najmniejszego detalu. Widać, że twórcy włożyli w ten pokój całe serce. Industrialne wnętrze, mrok, efekty świetlne i dźwiękowe – można się całkowicie zanurzyć w historię!
Zagadki bardzo różnorodne – sporo elektroniki, zero klasycznych kłódek, dużo nowoczesnych mechanizmów i świetnych efektów „wow”. Niektóre zagadki wymagały logicznego myślenia, inne dobrej współpracy i refleksu. Flow pokoju bardzo płynny – nie było momentów zacięcia ani frustracji.
Ogromny plus za obsługę! Mistrz Gry fantastycznie nas wprowadził, czuwał nad przebiegiem gry i opowiedział po wszystkim kilka ciekawostek o pokoju. Było czuć pasję i zaangażowanie – pełen profesjonalizm.
Byliśmy już we wszystkich pokojach w Escape Arenie i za każdym razem wychodzimy bardzo zadowoleni <3
Jeśli szukacie czegoś dopracowanego, klimatycznego i pełnego niespodzianek – to będzie strzał w dziesiątkę!
No, Kananowicz, niezły masz oddział specjalny. Dzięki Wam miasto uratowane, a złole mogą się chować po kątach! O to chodziło, dzięki za wszystko! - porucznik Gordon
Odwiedziliśmy już kilkanaście pokoi i naprawdę po dzisiejszej wizycie w Jaskini Hazardu ten stanął na czele naszego rankingu. Niesamowicie dobrze zbudowany i przygotowany, widać że mechanizmy w tym pokoju były pieczołowicie i starannie wręcz przez twórcę STWORZONE a nie tylko zbudowane. Zagadki skomplikowane, ale jednocześnie nieraz proste w swojej trudności. Naprawdę z całego serca polecam odwiedzić i zmierzyć się z tym pokojem, tym bardziej prowadzonym przez pana Michała. Świetny, przemiły, właściwy człowiek, na właściwym miejscu. Fenomen tego pokoju to naprawdę 50% pokoju i 50% pracy mistrza gry. Wyszliśmy mega zadowoleni i wręcz spełnieni. Gorąco polecam, bo naprawdę warto! Pamiętajcie tylko, że tutaj nawet najmniej oczywiste, mogą być najbardziej banalne zagwozdki! (Pokój idealny dla 3-4 osób, my akurat byliśmy we trójkę).
W całą grę wprowadziła nas naprawdę niesamowita szamanka ☺️. Pokój był klimatyczny, jednak czegoś nam brakowało co spowodowałoby, że krzyknęli byśmy "wow". Zagadki były raczej z tych prostszych, ale bardzo dobrze się przy nich bawiliśmy. Ogólnie możemy powiedzieć, że pokój jako całość jest dobrym escape roomem, nie jest trudny ale zabawa jest przednia!
Pokój bardzo klimatyczny, zagadki w sam raz, wymagające pomyślenia ale bardzo logiczne, mistrzyni gry Ania świetna. Wymaga dobrej koordynacji drużyny i przekazywania sobie informacji.
Oczekiwania przed wejściem do pokoju były dosyć wysokie i zostały one zaspokojone.
Pokój o tematyce dosyć oryginalnej. Bardzo dobrze wykonany jakościowo.
I to co dla mnie jest bardzo ważne to immersja tego pokoju była na bardzo wysokim poziomie.
Zdecydowanie dało się wejść w klimat opuszczonej kryjówki zlodzyńców.
Zagadki bardzo ciekawe a nie które z nich zaskoczyły.
Uważam, że pokój trafi szybko na listę Top 10 a może top 5 w Polsce.
Świetna przygoda! Mega pomysłowe wykorzystanie przestrzeni, ciekawe zagadki wymagające współpracy i fajne elementy zręcznościowe. Zdecydowanie polecam!
Bardzo fajnie zrobiony escape room, ciekawe zagadki, było czuć klimat wikingów, a przy wszystkim miałyśmy super interakcję z prowadzącym Krzysztofem M., dodał bardzo dużo dobrej energii naszej przygodzie w escape roomie, polecam!
Drodzy wojownicy, bogowie są Wam wdzięczni za uratowanie świata przed Ragnarokiem. Loki nie pozwolił na łatwą przeprawę, więc należą Wam się gratulacje! - Odyn
Jaskinia hazardu była ostatnim pokojem, który odwiedziliśmy w trakcie naszego kilkudniowego wypadu do Poznania i szczerze mówiąc mam pewien klopot z wystawieniem mu oceny.
Mamy tu bowiem rozbudowany pokój z ciekawym, a wręcz unikalnym wystrojem, interesującą fabułą oraz świetną, w pełni profesjonalną obsługą. Pomimo tego po zakończeniu rozgrywki czuliśmy pewien niedosyt. A oto powody:
Pokój wymaga dokładnego przeszukiwania wszystkich zakamarków bo bardzo łatwo coś przeoczyć. Nie jest to nasza ulubiona forma spędzania czasu w ER.
System podpowiedzi jest świetnie pomyślany i dopasowany do fabuły, problem jednak w tym, że jest to praktycznie transmisja ciągła.
Podpowiedzi sypią się jak z rekawa nawet kiedy o nie nie prosimy. Przy czym w naszym wypadku nie dotyczyły one sposobu rozwiązania samych zagadek, bo te nie są szczególnie wymagające, a raczej tego, że mamy coś jeszcze raz dokładnie przeszukać.
Rozwiązanie zagadek czasem przynosi nieoczywiste efekty i zdarzyło się, że po prawidłowym rozwiązaniu zadania zastanawialiśmy się czy faktycznie go rozwiązaliśmy.
Jeden z mechanizmów pokoju zadziałał przedwcześnie co wymagało interwencji obsługi. Trzeba przyznać, że interwencja ta przebiegła bardzo sprawnie i w sposób, który można było uznać jako element fabuły. Można to zaliczyć na plus, jednak jeśli się nad tym zastanowić, to chyba nasz przypadek nie był odosobniony skoro tak świetnie został tam dopracowany sposób reakcji w takiej sytuacji.
Podsumowując. Jaskinia hazardu to ciekawy pokój, który wymaga jednak pewnych modyfikacji, tak aby można było w pełni poczuć jego klimat i skupić się na rozwiązywaniu zagadek, a nie na przeszukiwaniu wszyskich zakamarków. I na tym polega chyba główna trudność pokoju. Szukanie zajmuje czas, a zagadek jest dużo i nie ma czasu na szukanie. Dlatego konieczne są ciągłe podpowiedzi.
Jeśli komuś to nie przeszkadza to będzie się bawił dobrze, jeśli przeszkadza to pokój może nie spełnić oczekiwań.