Pokój bardzo klimatyczny i fajnie wykonany, chyba najłatwiejszy ze wszystkich w jakich byłem. Bardzo fajny wybór na wprowadzenie kogoś w escape roomy lub jakieś spotkanie w klimacie typu wieczór kawalerski czy panieński. Obsługa super, aczkolwiek nie zdążyła nam niczego podpowiedzieć gdyż poszło szybko i bez problemu.
Według mnie nie był straszny, ale mnie naprawdę ciężko przestraszyć (fanka horrorów się kłania).
Miał kilka totalnie świetnych momentów i pomysłów, które wyróżniają go na tle innych pokojów typu horror - dla nich warto tu przyjść!
Zagadki ciekawe i nietuzinkowe, ale nie trudne, efekty specjalne i wystrój super. Ilość zagadek jak na 3 osoby w sam raz. Dbałość o szczegóły typowa dla Black Cat: 10/10. (Uwielbiam motywy z dłonią, mózgiem i realizm wykonania wszystkiego co związane z wanną, za to prze-o-grom-ny plus!!!)
Mistrz gry i aktor (Mateusz i Kamil) spisali się na medal.
Początek gry nawet mnie wprowadził w stan dyskomfortu, a to nie jest łatwe! Plus, aktor świetnie zagrał, cieszę się, że najbardziej strachliwa osoba z nas patrzyła wtedy w innym kierunku bo chyba nie pozbyłby się koszmarów :D
Mistrzu czuwał, i było to czuć - trzeba było nam pomóc bodajże 2 razy, przy czym nie były to jakieś wielkie problemy, a na pewno nie wina pokoju tylko naszego roztrzepania, ale Mistrz gry czuwał i bardzo fajnie nakierował naszą uwagę w odpowiednim kierunku, bez bezpośredniego mówienia, co trzeba zrobić (zresztą jak zwykle w BC, wydaje mi się że po prostu cała ekipa tu jest fantastyczna i tyle).
Mimo wszystko miałam nadzieję na coś jeszcze mroczniejszego, ale nie wykluczam że po prostu mój gust szoruje gdzieś po dnie otchłani i dla niektórych ten pokój to może być wręcz za dużo. Na pewno nie jest to coś dla ludzi nie lubiących horrorów (jeden z nas nie jest jakimś mega fanem, choć nie unika, i zdarzyło mu się przestraszyć, krzyknąć... tak z kilka razy...)
Ogólnie: było wesoło i ciekawie, dużo śmiechu, frajdy, radości z rozwiązywania zagadek i zachwytów nad rekwizytami. Bardzo pozytywne doświadczenie.
Świetny pokój! Ekstremalnie przepiękny, bardzo starannie wykonany! Dekoracje robią świetną robotę i robią klimat! Zagadki bardzo fajne, kreatywne, rożnorodne i w ogóle super! Pokój w mojej opinii dość prosty, ale wraz z drużyną "Jan i Jędrzeje" zrobiliśmy w pokoju rekord, więc chyba nie mnie to oceniać. Dla nas wszystko było spójne i logiczne. Zagadki na początku trochę przytłaczają swoją ilością, ale w pozytywny sposób! Im więcej tym lepsza zabawa. Potem niestety pokój w mojej opinii się robi trochę za bardzo liniowy. Żeby to było jasne, nadal jest świetny, ale brakowało mi trochę rozpraszaczy i zagadek pobocznych. Pokój na pewno wyjątkowy, zdecydowanie warty pójścia, a niektóre momenty będą niezapomniane do końca życia!
Ten pokój to coś czego oczekuję od escape room. Aby była zabawa, logiczne zagadki i fajna fabuła. Polecam gorąco grę z aktorami, bo to dodaje całej historii poczucie jakbyśmy naprawdę uczestniczyli w tamtych wydarzeniach. Szczerze polecam.
Atrakcja numer jeden w Warszawie a może i nawet w Polsce. Byliśmy już z żoną w kilku Escape roomach i okazało się, że jest to najlepsza z naszych najbardziej niesamowitych przygód z nimi związanych . Wchodzisz do pokoju i błyskawicznie “łapiesz historię”. Wewnątrz nic nie jest zbyt oczywiste i zbyt skomplikowane. Wszystko jest elegancko zaaranżowane, aby zapewnić zaangażowanie i podkreślić profesjonalizm zespołu. Nas ugościła dziewczyna z czarnymi włosami oraz aktor Leszek. Mega pozytywni ludzie. A występ pana Leszka jak najbardziej profesjonalny i realistyczny. Gdy myśleliśmy, że to już koniec naszej przygody z Powstaniem Warszawskim to pan Leszek zrobił nam takie zakończenie, że kosmos !!!!!!!
To miejsce wraz z obsługą jest po prostu rewelacyjne i na pewno tam wrócimy, aby przetestować inne pokoje !
Pokój bardzo poprawny, zagadki w pełni logiczne, wystrój adekwatny. Ale fabuła dość zawiła i momentami niezrozumiała a interakcja z aktorem praktycznie zerowa więc na tym polu się zawiodłam. Ale pokój sam w sobie jak najbardziej polecam.
Dla mnie to był powrót po latach, bo z 10 lat temu moim pierwszym w życiu ER była stara wersja Domu mordercy, przed remasterem, w starej lokalizacji. Jako że w całym Black Cat to był ostatni pokój, do jakiego nie wszedł mój Małżonek, to postanowiłam zaryzykować ponowne wejście do tego samego pokoju, żeby i on miał ogląd całości oferty Black Cat. No ale czy sens jest przechodzić ten sam pokój 2 razy? Parokrotnie upewniałam się u obsługi. I potwierdzam: warto. Klimat był ten sam, ale zagadki już zupełnie inne (oprócz może jednej czy dwóch). Przede wszystkim zagadki były bardzo logiczne, nie przekombinowane w ten zły, wkurzajacy sposób. Wszystko działało od razu. Byliśmy w 3 osoby (2 dorosłych i 15-latka) i dwie na początku robiły zagadki wspólnie, ja skupiłam się na innej części pokoju i rozwiązywałam co innego. Dzięki temu poszło sprawnie. Po pewnym czasie już wszyscy szliśmy razem i choć pokój jest na 70 minut to po 47 bez żadnej podpowiedzi byliśmy po drugiej stronie. Wybraliśmy wersję bez aktora, ale trochę żałujemy (domyślam się, w jakich momentach miał się pojawić i chyba nie umarlibyśmy ze strachu przez jego obecność). Klimat - idealny. Efekty - najwyższa półka. Zagadki - wyważone. Ciekawy element niemoralny (jak go nazywała obsługa i uprzedzała o nim przed grą). Bardzo fajna Game Masterka (zgubiłam karteczkę z imieniem). Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czym są ER i jest fanem horrorów albo true crime,to zabierzcie go właśnie do Domu mordercy. To jest pokój wzorowy!
Bardzo fajny pokoik, mnóstwo rekwizytów, fajne zagadki. Byliśmy w 5 osób i było odrobinę ciasnawo, ale nie ZBYT ciasno. Każdy miał doć do roboty i bawiliśmy się fajnie :)
Wojna i Powstanie to raczej nic co ktoś chciałby doświadczyć na własnej skórze. Jednak dzięki temu pokojowi można zerknąć za zasłonkę historii z bezpiecznej odkległości. Świetny, z mega ciekawymi zagadkami. Klimat jaki nas otaczał był zarazem niesamowity jak i lekko stresujący. W pokoju pojawiają się aktorzy (byliśmy w weekendowej wersji, więc było ich dwóch, serdecznie polecam tę opcję), którzy są wisienką na szczycie tego pięknego tortu. Podczas wizyty w pokoju czułam się również trochę jak cofnięta w czasie do Tolka Banana i innych opowieści w tym stylu. Rzucanie kamieniem w okna? Dzwonienie do różnych mieszkań na klatce? Ach, piękny powrót do dzieciństwa spędzonego na podwórku :)
Byliśmy w 5 osób, zagadki rozwiązaliśmy, bawiliśmy się prześwietnie. Zagadki wpisują się w klimat i wystrój, nie są banalne, chociaż niektóre trochę zagmatwane, ale totalnie do ogarnięcia.
Zdecydowanie polecam! I piąteczka dla naszych Game Masterów, Leszka i Mariusza! Dzięki chłopaki!
Aż nam łezka w oku się zakręca kiedy czytamy tak cudowne opinie! Dziękujemy bardzo za tak miłe słowa i cieszymy się, że podobała wam się rozgrywka. Mamy nadzieję, że wpadniecie do nas jeszcze na resztę pokoi! Do zobaczenia!