Byłyśmy we trzy, jedna z koleżanek była pierwszy raz i bez problemu odnalazła się w świecie zagadek, wiedziała jak trzeba działać, bo zagadki były spójne, mega ciekawe!
Bardzo podobało nam się to, że wszystko było zachowane w spójności tematycznej - pracy artysty.
Dodatkowo byłyśmy pod wielkim wrażeniem, jak stworzony został pokój, nowoczesna technologia połączona z tradycyjnymi kłódkami na kod.
Polecamy!!!!
Pokój nie odstaje klimatem od innych pokoi Black Cat. Absolutnie fantastyczne wykończenie i wystrój. Zagadki ciekawe ale niestety, banalne. Zdecydowanie nie jest to pokój dla 4 osobowej, średniozaawansowanej grupy. Nigdy wcześniej nie rozbiliśmy w naszym składzie pokoju tak szybko (niecałe 30 minut, ponad pół roku przerwy). Moim zdaniem, z doświadczeniem w ER, nie powinno wybierać się tego pokoju dla więcej niż pary graczy.
Jeżeli zastanawiacie się jak to by było, gdybyście mieli okazję cofnąć się w czasie, tak "Powstanie Warszawskie" powinno dać każdemu chociażby minimalne "wyczucie" okresu II wojny światowej. Już pierwszy pokój zalewa gracza klimatem, a ilość zagadek na metr kwadratowy potrafi początkowo przyprawić o zawrót głowy.
Zagadki są logiczne i miejscami dosyć zaskakujące, wystrój "świata" mocno wzmaga wczucie w grę, a czas leci jak szalony, kiedy próbujecie sprostać zadaniu jakie przeciw Wam postawiono. A zadanie to nie proste. Trzeba się gdzieś dostać i coś zapoczątkować...
Będąc zdecydowanie na świeżo po rozgrywce nadal przywołuje w pamięci poszczególne sekwencje i na pewno wrażenie robi końcówka (kompletny sztos, nawet bym go wydłużył...) , gdzie przyjdzie się trochę pogimnastkować.
Zatem weźcie sobie do serca poradę co do doboru ciuchów, bo przyjdzie się tym "mocniej" zaangażowanym nieźle pobrudzić, zwłaszcza w pierwszej sekcji "kucanej". Nie zachęcam też do brania piwa na miejsce gry, bo zdecydowanie zabawa wymaga więcej zaangażowania niżeli niedzielny popijanie trunku.
Moja grupa jest raczej mocno początkująca (ja sam za sobą cztery podobne rozgrywki, reszta po jednej), więc zagadki okazały się w kilku przypadkach całkiem trudne, co było wyczuwalne i nie obyło się bez kilku podpowiedzi (ależ mnie to bolało, bo w dwóch przypadkach natrafiliśmy co prawda na zagadkę, ale w skutek pomyłek w obliczeniach trzeba było sprawdzać je jeszcze raz...). Tym bardziej każda kolejna szybko rozwiązana zagadka dawała nam sporą frajdę.
Mistrzowie gry. Czy to ten Pan zdający na briefing, czy prowadząca nas mistrzyni byli na wysokim poziomie. Zwłaszcza ta druga nie była nachalna z podpowiedaniem, a każde porady były krótkie i zwięźle. Fajnie też, że mimo przekroczenia o kilka minut czasu gry, organizatorzy pozwolili nam na zakończenie rozgrywki. Dziękujemy serdecznie.
Finalnie zarówno ja, jak i moja grupa, jesteśmy zachwyceni i z pewnością w najbliższym czasie wrócimy jeszcze raz do Black Cat Escape Room po więcej. A i polecam tutejsze piwo do nabycia w recepcji. Czarny Kot. Dwa smaki. Smacznego.
Powstanie Warszawskie zostanie mi w pamięci chyba już na zawsze. Jest to pokój rewelacyjny, tyle recenzji powinno wystarczyć :) chociaż nie, chętnie go jeszcze pochwalę!
Widać w pokoju ogrom włożonego serca, dbałości o szczegóły i potrzeby opowiedzenia tej historii w ramach ERu. Jestem pod wrażeniem do teraz, że temat został tak dobrze udźwigniety.
Techniczną strona również jest rewelacją - zagadki są nietuzinkowe, dające satysfakcję, niezbyt trudne, bo logiczne i powiązane ze sobą. Pokój to na prawdę arcydzieło.
Jedyny minus który wskaże, to... To, co wokół pokoju. Trudno mi było wczuć się w poważny klimat, gdy w poczekalni heheszki, a przed wejściem do pokoju słychać różne odgłosy... Pewnie ciężko to zmienić, ale może coś jednak da się podziałać?
Podsumowując, zasłużone nagrody, zasłużone top1 w Polsce, must see dla wszystkich normalnych ludzi, chcących przeżyć wspaniałą opowieść. Poważna i wzruszająca. Brawo!
Dom mordercy to solidny pokój na rynku ER, realistyczny i brutalny jeśli chodzi o scenografię. Nie zabrakło momentów z dreszczykiem jednak miałam ochotę na coś mocniejszego ;) Czy udało nam się uratować dziewczynę? O tym przekonajcie się już sami, bo pokój naprawdę polecam.
To nasza druga wizyta w Black Cat Escape Room i znów się nie zawiedliśmy. Świetna zabawa, dużo kreatywnych zadań i wiele okazji do śmiechu. Mieliśmy też super Game Masterkę - Alę, która doskonale wprowadziła nas w klimat gry. Polecamy pójść we dwójkę ;))
Escape room świetny. Było czuć atmosferę jak w prawdziwym domu mordercy. Strasznie, ale to to na co się pisałyśmy wybierając go! Zagadki ciekawe, inne niż w każdym escape roomie, co bardzo na plus. Bardzo polecam Game-mastera Kamila, który świetnie poprowadził grę. Już na samym początku dało się odczuć niepokój. Zostały nam wyjaśnione wszystkie zasady i udzielone odpowiedzi na każde nasze pytanie. Miałyśmy mieć wersje z aktorem, z której końcowo zrezygnowalysmy, bo jednak byłoby to dla nas za dużo ;).
Podsumowując zdecydowanie polecam udać się do tego pokoju. Za aktorem czy bez. Jednak zdecydowanie nie jest on dla osób o słabych nerwach ;).
Klimat powstania warszawskiego świetnie odwzorowany w pokoju. Każdy element pokoju dopracowany w drobnych szczegółach: efekty, zagadki, scenografia. Daliśmy się wciągnąć w pełni w atmosferę gry. To naprawdę trzeba przeżyć!!!