
Pionier
205 pkt
Pokój dobry, ale nie dorównuje do własnego marketingu
19.10.2024 | data wizyty: 18.10.2024
Wiarygodna opinia
Zacznę od zalet. Klimat i dekoracje pierwsza klasa. Bardzo fajne było to, że zagadki były tematycznie dostosowane do realiów historycznych. Same zagadki też były pomysłowe.
Niestety, marketing pokoju jest przedstawiony tak, jakby akcja działa się podczas walk powstania, jakby aktorzy odgrywali kluczową rolę w pokoju. Afisz "Największy escape room 1200m^2" ze zdjęciem z tego pokoju - okazuje się, że "Escape Room" oznacza tu firmę, a nie na ten konkretny pokój. Dodatkowo wszędzie ponaklejane "Drugi najlepszy escape room w Polsce".
Spodziewałem się więc po tym i po tym jak opisany jest udział aktorów w opisie pokoju, przeplatanki w stylu "zagadki - scenki rodzajowe z aktorami - zagadki - scenki". Myślałem, że będą jakieś dramatyczne sceny podczas powstania, ale w zasadzie pod tym względem był to zwykły pokój. Podobny udział aktorów jest w pokojach, które nie mają oznaczeń o posiadaniu ich. czyli początek i koniec
Niektórzy piszą tu w recenzjach, że warto iść na wersję z dwoma aktorami, ale moim nie zmienia to dużo. Ale tutaj akurat problemy techniczne wybiły nas z klimatu, więc może przez to nas nie porwało.
Otóż w pewnym momencie otworzyły nam się drzwi na zaplecze i myśleliśmy, że mamy nimi wyjść. Krzątaliśmy tam chwilę, a potem wyszliśmy na recepcję, tam poczekaliśmy kolejną chwilę, aż ktoś przyjdzie, żebyśmy mogli zapytać się czy to był koniec. Okazało się, że nie i że powinniśmy wrócić do pokoju. No ale w sumie cały zbudowany klimat czy dramatyzm wyszedł wtedy tymi samymi drzwiami.
Aczkolwiek pokazuje to, że w momencie, gdy nam otworzyły się te drzwi i wyszliśmy, to nikt nas nie obserwował przez kamerę - prawdopodobnie osoba "monitorująca" i aktor były tą samą osobą.
Po zakończeniu pokoju też było trochę dziwnie. Zazwyczaj gamemaster przychodzi, mówi ile zajęło nam to czasu i jaki jest rekord, chwilę można porozmawiać o zagadkach. Nas przywitała aktorka, spytała się czy mamy pytania, ale w sumie to jak zaczęliśmy opowiadać o naszych problemach technicznych (drzwi + jedna zagadka z początku, do której podpowiedź była w złym pomieszczeniu) to była zafrasowana i nie potrafiła na nie odpowiedzieć - widać była głównie aktorką niezajmującą się stroną techniczno-zagadkową.
No więc ten incydent "wyjściowy" sprawił, że straciliśmy wczucie w klimat i poczuliśmy się trochę niezaopiekowani. Nie oczekuję tu dużo, ale raczej złapanie nas przez kogoś z obsługi i potwierdzenie "tak nie powinno było być, przepraszamy, zamiast tego powinno stać się to i to". Gdyby Pani z recepcji była akurat w toalecie to nie wiem co by się stało, pewnie aktorzy by się nieźle zdziwili, jakby nas nie znaleźli w pokoju.
Ocena ogólna: 8/10
Obsługa: 8/10
Klimat: 10/10
Poziom trudności: Łatwy






