Poziom trudności daje średni nie z powodu trudności lecz z powodu ilości zagadek (co jest definitywnym plusem). Do sexownego wyzwania wybraliśmy się we dwoje, zmieściliśmy się w czasie (na styk) i jeszcze parę godzin po ER nie mogliśmy się przestać zachwycać z frajdy jaką przeżyliśmy.
Pokój ma swój charakter a ilość kłódek jest minimalna. Polecam dla osób które były już w kilku ER.
Jeden z członków naszego stada dawno temu odwiedził już ten pokój, więc drugi członek stada postanowił w końcu nadrobić zaległości i kiedy nadarzyła się okazja, wyemigrował to nie sławnego domu mordercy.
Dom niesławnego lądowego ssaka okazał się dość skromny, jeśli chodzi o rozmiary, jednak wszystko pięknie się trzymało w swojej obrzydliwej stylistyce, dzięki czemu naprawdę można było się poczuć nieswojo w omawianym pomieszczeniu i robiło to bardzo dobre wrażenie. Jedynie według mnie system podpowiedzi psuje nieco wrażenie klimatu, ale wspomniany system jest uniwersalny dla wszystkich pokoi tego żerowiska dlatego można przymknąć na to oko :D
Co do zagadek, wszystko jak najbardziej trzymało się logiki, było spójne z fabułą, jak i klimatem oraz czuło się satysfakcje, rozwiązując kolejne zagadki. Kolejny mały minusik to taki, że da się przez przypadek odkryć zagadkę zaplanowaną na późniejszy etap rozgrywki, jednak nie psuje to w żaden sposób całokształtu.
Reasumując, polecamy Dom Mordercy każdemu ssakowi, który ukończył 18 rok życia oraz czuje się świetnie, będąc wciągnięty w samo centrum filmu grozy.
To co wywiera niesamowite wrażenie oraz co najbardziej wpływa na wysoką ocenę to klimat pokoju. Z niesłychaną dbałością odwzorowane rekwizyty, efekty specjalne dostosowane do epoki. Zagadki dość różnorodne. We 2-3 osoby można spokojnie sobie poradzić. Smaczku dodaje też niemiecka muzyka :D jedyne do czego można się przyczepić to dość lakoniczne wprowadzenie, które odbywa się na korytarzu przy ekipach z pozostałych pokoi.
Bardzo dużo ciekawych rozwiązań w pokoju, co w nim uwielbiam. Sam z siebie nie jest bardzo trudny, przynajmniej dla dość dość doświadczonej grupy. Generalnie wrażenia super, rozwiązania inne niż w innych eskejpach, na prawdę polecam. Coś zarówno dla początkujących jak i dla doświadczonych graczy.
Po Nazistach najciekawszy pokój w tej lokalizacji. Przestronny, intrygujący i wymagający współpracy. Ciekawe zagadki i rozwiązania. Zaskakujące zakończenie.
Poszliśmy tam większą ekipą - część osób się wykruszyła ze względu na 'mroczną i brutalną" atmosferę tego miejsca. Niektóre sceny są rzeczywiście nieco brutalistyczne, ale IMHO nie na tyle żeby przestraszyć wytrawnego gracza.
Największe zastrzeżenie mam do wstępu - puszczono nam w korytarzu filmik i dano do przeczytania scenariusz z karteczki, co - mam wrażenie - nie wprowadziło nas dostatecznie w klimat.
Zagadki są pomysłowe - jedna sprawiła nam nieco kłopotów i potrzebowałyśmy podpowiedzi. Ogólnie polecam - klimat opuszczonego domku daje całkiem niezłą atmosferę, pomimo że niektóre akcenty są trochę kiczowate. Zakończenie natomiast nadrabia wszelkie niedociągnięcia. Ogólnie rzecz biorąc - polecam :)
Skąd tyle dobrych opinii? Naprawdę, jeden z najgorszych w jakich byłam. Duzy + za klimat, ale... zagadki KOMPLETNIE nielogiczne, tzn. słabo oznaczone!!!, można je interpretować na kilka sposobów, a mimo tego same w sobie były proste, wiec satysfakcji po rozwiazaniu nie było.. w tym pokoju było dosłownie 5, może 6 zagadek łącznie, co już swiadczy o tym ze pokoj zwyczajnie.. nudny. Wyszlismy przed czasem, a ja mialam wrazenie jakby bylo juz dawno po- bardzo nam się dłużył... Nie polecam! A i obsługa niesympatyczna.. po zapytaniu jak nam się podobało odpowiedzieliśmy, ze nie bardzo a Pani w tym momencie sobie poszła bez jakiegokolwiek slowa...
Chyba jeden z lepszych pokoi w jakich byłam! Zagadki najtrudniejsze, jakie przyszło mi rozwiązywać ale to nie przeszkodziło w tym, żeby wyjść z pokoju całe 6 sekund przed czasem :D Koniec bardzo zaskakujący - tego bym się nie spodziewała. Wystrój mega klimatyczny, faktycznie można było się poczuć jak w pokoju malarza. Może jedyny mały minusik jaki bym dała, to taki, że niektóre z zagadek były niespójne ze sobą. Jak to w Black Cat - pokój nafaszerowany elektroniką. Polecam!