Rewelacyjny pokój. Wszystko dopracowane w 100 %. Zagadki zróżnicowane, nieszablonowe, na różnych poziomach, ale wszystkie dopasowane do tematyki pokoju. Scenografia na najwyższym poziomie, pokój aż "ocieka" klimatem PW. Były momenty, których się nie spodziewaliśmy i mieliśmy z takimi efektami pierwszy raz do czynienia. Do tego, coś czego wcześniej w ER nie widzieliśmy - aktorzy. Dodali jeszcze więcej klimatu, a wręcz jeszcze urealnili nasze zmagania. Świetna robota. Nasi MG Jan i Igor odwalili kawał dobrej roboty. Dzięki chłopaki.
Reasumując, pokój Powstanie Warszawski jest rewelacyjny. Wszystko tu jest przemyślane, zrobione z niebywałą wręcz precyzją, by uczestnicy zabawy byli w pełni usatysfakcjonowani.
Pokój świetny, dobrze rozbudowany i urządzony. Rozbudowany- dużo zagadek niektóre nie oczywiste. Gdyż widać że ktoś kto tworzył zagadki miał na nie pomysł i posiadał dużą kreatywność. Pokój z aktorem, polecam bardzo Pana Leszka, który widać że lubi swoją pracę i się angażuje w życie pokojów. Bardzo dobry aktor i mam nadzieję że w przyszłości spotkam go w którymś pokoju.
Pokój realizowaliśmy (jak zawsze) w dwie osoby. Na koncie mamy tylko kilka escape roomów, więc nie jesteśmy jakimś doświadczonym teamem. Mimo to rozwiązaliśmy zagadki z zaledwie kilkoma (chyba 3) drobnymi podpowiedziami i to już prawie pod koniec gry. Wyszliśmy chyba 2 minuty po czasie.
Zagadki nieliniowe, jedna z nich dość ciekawa, nie spotkaliśmy się z takim rozwiązaniem nigdy wcześniej. Kłódki tylko dwie - ogromny plus! Klimat ekstra. Super obsługa i pozdrawiamy naszego świetnego game-mastera Roberta :)
Zasłużony nr 1. Trudno nazwać to miejsce po prostu escape room-em, to raczej scenariusz do którego zostajemy wciągnięci, i w którym musimy odegrać pewną rolę. Niesamowity klimat, wystrój dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, do tego efekty dźwiękowe i wizualne, chwilami serio można było zapomnieć, że to nie dzieje się w realu. Polecam bardzo gorąco i proponuję założyć wygodne ubranie, które można pobrudzić 😉
Wprowadzenie do tematyki pokoju ok, ale zdecydowanie można to zmodyfikować.
Po przekroczeniu drzwi pokoju zostajemy przeniesieni w czasie do roku 1944. Dźwięki i scenografia (dbałość o szczegóły) niesamowicie wprowadzają w klimat i cały czas budują atmosferę. Początkowo jak to w ER skupiamy się na rozwiązywaniu poszczególnych zagadek. Są one na różnym poziomie i niektóre są zaskakujące. Ale potem to już w sumie nie jest standardowy ER. Potem mamy po prostu zadania do wykonania. Nie myślimy o czasie w stylu "ile minut do końca", ale wiemy że musimy się spieszyć. Trudny temat potraktowany został z bardzo dużym wyczuciem i za to szacun dla twórców tego ER. Gra aktorska potęguje emocje!
Jeśli chodzi o obsługę, to pracownicy Black Cat byli w pośpiechu (można było to obserwować czekając w poczekalni jak i po zakończonej grze). Natomiast gdy byliśmy w pokoju dostaliśmy jedną wskazówkę we właściwym czasie.
Pokój "nowej generacji" - spójność całego doświadczenia, sensowne zagadki w klimacie przedstawianej historii, gra aktorska, dekoracje na filmowym poziomie. W pokoju czujemy się jak w filmie, jesteśmy uczestnikami wydarzeń i przez znaczną część czasu w pokoju zapominamy o tym że to tylko pokój. Dodatkowo poruszona tematyka jest bardzo ważna i jakiekolwiek wczucie się w tamten czas jest czym wartościowym. Pokój trafia do naszego top5 - są w Polsce pokoje gdzie typowe doświadczenie ER jest lepsze, jednak można je policzyć na palcach jednej ręki. A połączenie takiego poziomu wykonania z historyczną tematyka zasługuje na ogromne brawa.
Dla grup zaawansowanych polecamy pokój robić raczej w mniej niż więcej osób - zagadek jest sporo ale nie są trudne i sporo może ominąć graczy w większych grupach. KONIECZNIE w weekend z aktorami :)
Dziękujemy za opinię. Sądzimy jednak, że erotyki jest sporo w pokoju. Plastiku...wydaje się nam, że więcej w nim metalu i skóry niż plastiku. Pokój na pewno nie jest liniowy, posiada trzy oddzielne ciągi zagadek. Pokój mały? Wydaje się nam, że niezupełnie. Na wieczorach panieńskich bawi się w w nim do 10 osób i gracze nie narzekają na ciasnotę (najlepiej grać do 5 osób). Zadania są dosyć proste to prawda. Jednak szanując Pani opinię (w pełni szanujemy, że pokój się Pani nie podobał) sądzę, że to trochę niegrzeczne używać słowa w pewien sposób poniżającego. Opinia, którą Pan/i wyraził/a wydaje się nam niesprawiedliwa i w pewnych aspektach nierzetelna (duża ilość plastiku i liniowość).
Pokój Sex Room nie jest największą gwiazdą na polskim firmamencie escape roomów. Jednak ma ciekawy temat, estatyczny wygląd i nie do końca pragniemy aby był nazywany tak jak Pan/Pani miała stosowność go nazwać.
Życzymy miłego dnia Panie/i Whisky
Byłam ze znajomymi w Domu mordercy i bardzo dobrze się bawiłam! Zaopiekował się nami Szymon i muszę przyznać, że sprawdził się wysmienicie. Jestem pod wrażeniem jego zaangażowania. Już przed rozpoczęciem gry wprowadził nas odpowiednio w klimat, kontaktował się w dobrych momentach a jego kreacja aktorska sprawiła, że emocje sięgały zenitu. Byłam w wielu escape roomach, ale postawa Szymona sprawiła, że do tego chętnie będę wracać :) taki pracownik to skarb!
Mega wkręcający escape room. Dekoracje sprawiają wrażenie, jakby naprawdę przebywało się w domu psychicznie chorego mordercy. Podobały mi się zagadki, oprócz jednej, bo jestem kiepski z matmy. Ale najlepszy był Szymon, który grał psychopatę. Tak mnie wystraszył, że zaatakowałem go bronią, którą trzymałem w ręce. (Przepraszam!)