Krasnoludy, krasnoludy wszędzie krasnoludy :) Cała nasza grupa stwierdziła, że pokój jest genialny !!!!!! Wszystko do siebie pasuje i jest logiczne. Przechodzenie pokoju sprawia dużą przyjemność i satysfakcję z rozwiązywania zagadek. Super wystrój. Zagadek jest naprawdę sporo i nie należą do najłatwiejszych, trzeba trochę pogłówkować. Jak zawsze obsługa na najwyższym poziomie ever. Wszystkim gorąco polecam, bawiliśmy się przenajlepiej !!!!!!! Dobra robota i czekamy na kolejne pokoje !!!!
Myślę, że od kiedy ruszył 5 sezon tego popularnego serialu, to i pokój zyska na wartości i będzie chętniej odwiedzany! Pokój bardzo dobry. Być może mniej podobał mi się niż Krasnoludy, Dom pogrzebowy, czy Sekret dziadka, ale równie dobrze się w nim bawiło. Moim zdaniem zasługuje na dychę. Ponoć jest ciągle udoskonalany. Klimat super, zagadki różnorodne, właściciele rewelacyjni. Po prostu warto było odwiedzić wakacyjnie Poznań, żeby doświadczyć takich emocji.
Warto odwiedzić ten pokój! A tymczasem... zerknę kolejny odcinek serialu...
Tak... to była niesamowita przygoda... moim zdaniem jeden z pięciu najlepszych pokoi, w których byłem!!! No, a "kilka" na koncie już ich mam. Klimat niesamowicie bajkowy, choć nie tylko dla dzieci! Dorośli również bawią się w nim doskonale. Pokój idealny dla rodzin. Zagadki bardzo różnorodne (manualne, elektronika, zero kłódek). Od samego początku jesteśmy zaproszeni do niezwykłej przygody, którą po prostu "czuje się na sobie" i to jest mega... w kilka sekund stajemy się uczestnikami fabuły, która prowadzi nas do samego końca.
Pokój jest dla średnio-zaawansowanych, ale spokojnie mniej doświadczone grupy na pewno sobie z wszystkim poradzą.
No i właściciele... po prostu klasa... oby więcej takich osób i miejsc na "escaperoomowej" arenie!
Pozdrawiam
Pokój z mocnym klimatem klubu - nie tylko w wystroju, ale przede wszystkim zagadki są spójne fabularnie. Wszystkie łamigłówki mają sens w historii, mają jakieś wyjaśnienie. Jedyny minus jest taki, że w sumie zagadek nie jest za dużo, co pozostawia trochę niedosytu.
Jest kilka jump scare'ów, ale przez większość czasu raczej spokojnie. Świetnie przygotowany pokój, z dużą dbałością o detale. Klimat domu pogrzebowego i prosektorium - rewelacja. Bardzo polecam!
Udało nam się uciec przed Baba Jagą zanim zrobiła z nas smaczne ciasteczka (bo wątpię, żeby inne dało się z naszej drużyny X stworzyć). Podczas wycieczki utknęliśmy w jednym miejscu, ale przemiła obsługa zapewniła nas, że nie byliśmy jedyni, więc od razu poprawiły nam się humory. Pokój zdecydowanie dla drużyn, które nie mają dużego doświadczenia — nam jego przejście zajęło 32 minuty (o ile pamięć mnie nie myli)! Wystrój cudowny, a te zapachy? Aż miałam ochotę się rozpłynąć. Zdecydowanie polecam!
Jako fanka serialu "Dom z papieru" (#teamBerlin!), niczego nieświadoma założyłam tego dnia na siebie koszulkę z napisem "Bella Ciao". Przypadkiem - czy aby na pewno? - trafiliśmy wczoraj do pokoju "Golden hajs" i nagle stałam się pełnoprawnym członkiem gangu Profesora! No, może czułabym się nim jeszcze bardziej, gdybym dostała czerwony kombinezon albo chociaż maskę... (takie tam marzenie/sugestia do twórców). ;]
Co do samego pokoju zagadki idealnie między sobą balansowały: od prostych po takie, nad którymi trzeba się dłużej zastanowić. Co nie zmienia faktu, że czułam się w pokoju bardzo dobrze (mimo, że rabowałam bank). : )
... A no właśnie po to! Żeby zobaczyć świetnie zaaranżowany, klimatyczny pokój, w którym można poczuć się co najmniej nieswojo (co jest oczywiście na plus!). Bo kto normalny wkrada się do domu pogrzebowego?
No cóż, jako osoba już nie taka mega świeża w ER muszę się przyznać, że wstyd mi, by się na tak prostej rzeczy "zawiesić", ale cóż, wtedy mogliśmy poprosić i dostać nietypową, przynajmniej dla mnie, formę podpowiedzi. ;)
Rekwizyty, efekty dźwiękowe i wizualne oraz doznania zmysłowe - o Panie, to było dobre!
Reasumując, do takich pokoi chce mi się wchodzić (a docelowo z nich wychodzić), nawet jeśli jest to sam dom pogrzebowy.
Pokój na najwyższym poziomie. Zagadki różnego typu, idealnie wplecione w fabułę. Mistrzyni gry to bardzo miła dziewczyna. Razem z grupą spędziliśmy emocjonujące chwile podczas odkrywania sekretu dziadka. W pokoju nie ma miejsca na nudę, natomiast spokojnie można rozwiązać całość w przydzielonym czasie, co udało się nam wykonać bez podpowiedzi. Należy jednak zaznaczyć, że ten pokój nie należy do łatwych.
Nie polecam tego pokoju na pierwszy ER. Dwójka osób poradzi sobie w nim tylko w przypadku, jeżeli będzie doświadczonym team'em. Zaprojektowanie pokoju oceniam bardzo wysoko. Będę mile wspominał tę przygodę !