Super klimat pokoju, bardzo fajna fabuła i wystrój, bardzo sympatyczna obsługa! Ciekawe zagadki, raczej dość niestandardowe mechanizmy, z którymi nie miałam okazji się spotkać wcześniej w tak dużej ilości. Pokój ogarnięty praktycznie bez podpowiedzi, ale podobno serio szło nam naprawdę dobrze. Bardzo, bardzo polecam!
Dawno nie pisałam opinii, ale ten pokój zasługuje na podzielenie się wrażeniami.
Co tam się działo! 😮 Czuliśmy się jak w filmie z najlepszymi efektami specjalnymi.
Same zagadki nie są trudne, ale jest ich dużo, więc przez 2 godziny jest co robić. I wygodny ubiór bardzo się przydał.
I polecam wcześniej obejrzeć film bo w pokoju są super filmowe smaczki 😍
Pozdrawiamy Mistrzynię gry! :)
Zazwyczaj podziękowania dla Mistrzów Gry zostawiam sobie na koniec opinii, natomiast tutaj wręcz MUSZĘ zacząć od tej strony. Idziemy w końcu do klubu, a nasz MG od samego początku sprawiał wrażenie prawdziwego menadżera tego miejsca! Sama nie wiem już czy to kwestia budowania fajnego doświadczenia od początku, czy po prostu osobowość naszego prowadzącego, ale trzeba przyznać, że to dobra osoba w dobrym miejscu!
Raczej nie piję, więc przeżyłam istny szok, kiedy odzyskałam świadomość! Gdzie ja trafiłam? Bo gdy tylko gra się zaczęła, a my otworzyliśmy oczy, od razu poczułam się jak w prawdziwym klubie. Klimatycznie i wystrojowo - prawdziwa petarda (a później od Mistrza Gry dowiedzieliśmy się, że część scenografii faktycznie służyła kiedyś poznańskim lokalom!). O samym wyglądzie tego miejsca mogłabym opowiadać bez końca!
Następnym elementem są zagadki. I to jest zdecydowanie kolejny BARDZO mocny punkt tego miejsca. Jest nieszablonowo, jest ciekawie, jest z efektem "wow". Każdy w mojej czteroosobowej ekipie znalazł dla siebie coś, co go zafascynowało i spotkaliśmy rozwiązania, z którymi nie mieliśmy wcześniej do czynienia. W mojej subiektywnej opinii pokój jest całkiem trudny, a największym problemem dla mnie okazał się być nadmiar elementów, które wyglądały, jakby mogły do czegoś nam się przydać, a były jedynie mobilnym elementem wystroju. Tak, to dla mnie było sporym utrudnieniem, jednak część ekipy traktuje ten fakt jako kolejny plus, więc to raczej mocno zależy od osoby.
No i oczywiście, gdyby coś poszło nie tak, zawsze można prosić o pomoc. I to w jakim stylu! Prosty, ale bardzo sensowny system podpowiedzi, który pozytywnie nas zaskoczył (bo używaliście kiedyś krótkofalówek podczas wizyty w klubie? nie? ja też!).
Ze względu na wszystkie wyżej wymienione aspekty, mnie osobiście pokój wciągnął na 100%. Nasz Mistrz Gry informował nas na początku, że widzi nas na kamerach, ale nie słyszy... A szkoda, bo nam jako gościom w klubie zdecydowanie udzielił się "śmieszkowy" vibe życia nocnego.
Było naprawdę świetnie. Tylko jedna prośba. IN DA CLUB, chcemy Was więcej!!!! <3
Ale to było dobre! Ależ to był cudowny pokój! Zagrało wszystko. Wystrój: pieczołowicie przygotowany z masą detali. Jednym słowem: petarda! Flow pokoju genialny, ale i zaskakujący w paru miejscach (kto był ten wie, kto będzie ten się przekona :) Zagadek jest dużo, są różnorodne i dające mega frajdę po ich rozwiązaniu. Bardzo miło byliśmy zaskoczeni tym co tam zastaliśmy. Widać ogrom pracy i serducho włożone w każdy cm2 pokoju. Rozgrywka wciąga od samego początku, a potem już tylko przyśpiesza. Dreszczyk emocji również się momentami pojawiał na plecach. Miejcie oczy dookoła głowy, łatwo coś przeoczyć, zapomnieć, szczególnie gdy się wsiąknie w atmosferę i historię opowiadaną w pokoju :) W tym miejscu należy się kilka ciepłych słów dla naszej MG. Czuwała nad nami przez cały czas i służyła pomocą. Znalazła się również chwila na miłą rozmowę po rozgrywce i pamiątkowe zdjęcie. Uciekliśmy z Domu Pogrzebowego rzutem na taśmę przez co emocje towarzyszyły do samego końca ;) Wszyscy byliśmy podekscytowani i długo jeszcze rozmawialiśmy po rozgrywce. Tutaj powinien przyjechać każdy kto poszukuje w ER ciekawych miejsc i nieszablonowych zagadek. Nie możemy już się doczekać kolejnego pokoju w Waszym wykonaniu ;) A tym którzy jeszcze nie byli gooooorąco polecamy! Spory zastrzyk adrenaliny gwarantowany!
NAJLEPSZY POKÓJ W POLSCE..EUROPIE...NA ŚWIECIE, TOP 1 w moim rankingu. Wszystkie pokoje, które dotąd miały u mnie mocne 10, przy tym pokoju nie mają podejścia. Brakuje mi skali, brakuje mi słów uznania, brakuje mi tchu, gdy tylko pomyślę o tym, co tam przeżyłem.
Jako fan filmu "Zielona Mila", a także doświadczony uciekinier z wielu escape roomów mogę z całą stanowczością stwierdzić, że ten escape room zmiótł całe moje dotychczasowe doświadczenie. Nie będę w stanie zasnąć. Moja głowa robi fikołka, a myśli krążą tylko wokół mnogości nawiązań do filmu, jakie tam znalazłem. Pokój z całą pewnością wart swojej ceny, wart każdej ceny. Stanowczo zalecam iść tu w minimum trzy osoby i to w co najmniej średnio doświadczonym składzie.
Jeśli chodzi o sam zarys scenariuszowo-fabularny, to jest to istny majstersztyk w wydaniu światowego kina. Gdyby escape roomy miały Oscary, to ten zdobyłby wszystkie, zmiatając konkurencję z całego ER-owego multiwersum. Nie sposób opisać emocji, jakie będą wam towarzyszyły gdy odwiedzicie ten pokój tak, by nie zdradzać szczegółów. Mogę zapewnić, że najbardziej zatwardziały i doświadczony członek waszej ekipy ugnie się pod tym, co go tu czeka i co zobaczy. Radzę naprawdę ostrożnie dobierać towarzyszy, gdyż nie jest to miejsce dla ludzi o słabych nerwach, a ci, który mają stalowe - tylko im się tak wydaje. Kalejdoskop emocji, który nam towarzyszył jest pozawymiarowy, a skala doznań zadowoli krytyków klasy światowej. Niech was nie zwiedzi fakt, że to fabularny ER - owszem, jest tak w całym tego słowa znaczeniu, ale należy dodać, że fabuła tu jest nierozerwalnie związana ze skrajnie silnymi emocjami. Niewyobrażalne przeżycie, którego musicie doznać na własnej skórze, a po którym naprawdę trudno o ile w ogóle możliwie będzie znaleźć pokój, który choć zbliży się do tego poziomu.
Majstersztyk w wykonaniu wirtuozów tej dziedziny rozrywki. Nie znajduję słów, które przekroczą skalę mojego pozytywnego zaskoczenia tym pokojem.
Fanatycy szczegółów i chałupniczości wykonania wszelkich elementów otoczenia rozpłyną się niczym masło na rozgrzanej patelni, po to by za chwilę znów osiągnąć postać idealną. Dematerializacja i wtórna materializacja waszych mózgów pochłaniających bodźce z dosłownie każdego zmysłu nie będzie maiła końca. KAŻDY detal dopracowano tu do perfekcji. Nie ma nic wciśniętego na siłę. Całokształt tego ERowego ARCYDIEŁA musiał być dopracowywany przez pozaziemskich specjalistów od ludzkich umysłów, bo powala w każdym najdrobniejszym detalu. Choćby dla samego przebywania tam i pałania się tymi widokami nie chce się wam uciekać. Nachodzi nawet pewna myśl, czy przypadkiem plan "Zielonej Mili" nie był wzorowany na tym ERze ?
Z zakresu zagadek, jest ich tu niepojęta mnogość i różnorodność. Wbrew pozorom niejedna was zaskoczy, a do jej rozwiązania nie przyda się doświadczenie z innych pokoi a świeży wartki umysł i zupełnie nowe, nietuzinkowe podejście. Ogólna mechanika rozgrywki powala, ale też nie zniechęca stopniem trudności - wszak zawsze wiecie co robić i na czym się skupić, a więc chłoniecie samym sobą całokształt tego miejsca, a zagadki są tylko przyjemnym i klarownym dopełnieniem całości. Najwybitniejsi fanatycy nowych zagadek powinni zmierzyć się z tym, co oferuje ten pokój - na pewno nie pożałują. Liniowe przechodzenie kolejnych etapów tej przygody sprzyja integracji i wspólnemu dzieleniu emocji. Jesteście tu razem i można to odczuć na każdym etapie. Zalecam ogromne zgranie i dobrą kooperację, która będzie wymagana przez cały czas.
Nawiązania do filmu "Zielona Mila" są wiśnią na miodowym torcie moich doznań. KONIECZNIE obejrzyjcie ten film - nie, nie jest wcale potrzebny by coś tu przejść czy ułatwić, ale jego znajomość sprawi, że raz po raz dostaniecie gęsiej skórki, jakbyście to wy tam byli. Takich emocji nie da się ani zapomnieć ani powtórzyć. Efekt pierwszego przejścia rządzi się swoimi prawami. Radzę przyjść tu wypoczętym, uśmiechniętym i ze spokojną głową - by pozytywne wrażenia i emocje jakich poszukujecie zdołały zakorzenić się w was, gdyż powtórki nie będzie - wszak tylko za pierwszym razem można poczuć tu pełnię tego, co oferuje pokój.
Obsługa zdarzenia idealnie wywiązała się ze swoich zadań, zapewniając nam nieporównywalny, pozaziemski wręcz wachlarz doznań. Mam nadzieję, że pracownicy są godnie ozłacani, gdyż są wirtuozami w tym co robią. Twórcy pokoju to arcymistrzowie tajemnej sztuki tworzenia tej gałęzi rozrywki.
Nic dodać nic ująć. Przeżyjcie to sami - mówić o tym będą wszak pokoleniami !
Jaś i Małgosia to pokój z nietuzinkową tematyką. Wystrój jest przemyślany i wykonany z dużą dbałością o szczegóły. Można poczuć się jak postać z bajki o Babie Jadze.
Zagadki są dobrze zaprojektowane i pasujące do przyjętej tematyki. Grupa składająca się głównie ze świeżaków ERowych poradziła sobie z mniejszą lub większą pomocą ze strony mistrza gry. Sam poziom trudności oceniłbym jako łatwy+.
Mistrz gry był zaangażowany i pomocny.
Pokój polecam grupom początkującym, ale osoby bardziej doświadczone też będą miały co robić.
Pierwszy raz korzystaliśmy z rozwiązania zabrania takiej zabawy do domu - świetna alternatywa jeśli z jakiegoś powodu aktualnie nie możemy dać się zamknąć w pokoju, u nas sprawdziło się doskonale.
Dwoje dorosłych i trzynastolatek mieli przy tym dużo zabawy, fajne zagadki i zadania również wymuszające interakcje i pomiędzy graczami.
Dużo kłódek ale przy nich też kilka na prawdę zaskakujących, ciekawych innych rozwiązań.
Szczerze polecamy, zwłaszcza jako rodzinną rozrywkę.
Zdecydowanie ten pokój zasługuje na topkę. Wprowadzenie do gry sprawia, że od początku masz banana na twarzy (a potem jest tylko lepiej!)
Świetna historia, różnorodne zagadki (bardzo lubimy działanie na absolutnie wszystkie zmysły pokojów w Escapelandii), klimacik bajkowy.
Nie wiem co mogłabym jeszcze dodać żeby nie spojlerować i wyrazić zachwyt.😍Naprawdę trzeba tam iść i przekonać się samemu!