Wyprawa we czworo w klasycznym układzie 2+2. Zmagania z zagadkami logicznymi i odrobiną mechanicznych testów sprawności w operowaniu przyrządami sprawiła nam trudność w jednym momencie, gdzie zamiast trzymać się zasady "keep it simple" zbyt odlecieliśmy w analizach.
Prowadzenie bardzo dobre. Historia się klei. Jedyne co byśmy poprawili to zagadki z kodami, mają tendencję do wykorzystania tych samych znaków co może być mylące i utrudniać powiązanie wątków.
Ogólnie oceniamy pokój na bardzo dobry i go polecamy, jak każdy w zgrupowaniu pod tym adresem.
Od samego wejścia czuć dobry klimat! Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. Zagadki bardzo kreatywne, zaskakujące, ale momentami też bardzo dosłowne. Każdy etap był bardzo przyjemny, a satysfakcja tylko bardziej rosła! Mam jedną swoją ulubioną zagadkę, ale nie zdradzę, nie chcę wam zepsuć zabawy ;)
Obsługa bardzo pomocna i przemiła.
Bawiłem się świetnie, imprezowy klimat, wysiłek dla mózgu, czego chcieć więcej?
Na pewno wracam na inne pokoje!
„Sekret dziadka” to pokój zagadek, który zdecydowanie potrafi wciągnąć. Fabuła jest interesująca i dobrze skonstruowana, a temat związany z tajemnicami rodzinnymi sprawia, że atmosfera jest pełna napięcia. Zagadki są zróżnicowane pod względem trudności – niektóre wymagają logicznego myślenia i spostrzegawczości, inne są bardziej kreatywne, co sprawia, że pokój jest wyzwaniem dla różnych typów graczy. Trudność zagadek jest średnia, ale nie brakuje momentów, które mogą sprawić trudność, szczególnie dla osób, które nie mają doświadczenia w tego typu grach.
Mistrzyni gry, Dominika, zasługuje na szczególne wyróżnienie. Jej profesjonalizm i zaangażowanie znacząco podnoszą jakość rozgrywki. Dominika nie tylko wprowadza graczy w tematykę pokoju, ale także doskonale reaguje na sytuacje w trakcie gry. Kiedy napotykaliśmy trudności, jej podpowiedzi były subtelne i trafne, pomagając nam w rozwiązywaniu zagadek, ale jednocześnie nie odbierały przyjemności z odkrywania kolejnych elementów fabuły. Była obecna w tle, ale nie ingerowała w grę w sposób, który mógłby zakłócić atmosferę.
Pokój „Sekret dziadka” to doskonała zabawa, w której trudność zagadek jest odpowiednia do poziomu średnio zaawansowanych graczy, a pomoc od Dominiki sprawia, że doświadczenie jest jeszcze bardziej satysfakcjonujące. Polecamy zarówno dla tych, którzy lubią wyzwania, jak i dla osób szukających pomocy, by nie zgubić się w fabule.
Przede wszystkim klimat i nastrój. Pokój zadbany w najmniejszych detalach, ciekawe zagadki łatwe, ale wymagające kreatywności (zero matematyki). Bajkowy nastrój zdecydowanie zachęca by uczestniczyć z najmłodszymi poszukiwaczami przygód.
Realizacja wysokobudżetowa, warto odwiedzić.
Nie bez powodu jeden z najlepszych pokoi w Polsce. Tu nie o same zagadki chodzi, ale o klimat i nastrój. Zagadki bez kłódek, w pełni zautomatyzowane i wplecione w fabułę; pokój dość duży, niesamowicie dopracowany i zrobiony z rozmachem, warty swojej ceny. Znajomość filmu nie jest konieczna, ale oczywiście nawiązań wiele.
Jak zwykle współpraca między zespołem ma znaczenie.
Escapelandia - miejsce na eskejpowej mapie Poznania, w którym kilka firm oferuje swoje pokoje zagadek, a wśród nich Fun4Brain czyli właściciele świetnego Domu pogrzebowego i tajemniczego Sekretu dziadka.
Swój nowy ER postanowili osadzić w tematyce filmu na podstawie powieści Stephena Kinga czyli Zielonej mili.
Od samego początku rozgrywki stajemy się jej nieodzowną częścią i dosłownie wcielamy się w bohaterów tego scenariusza. Fabuła wciągająca z każdą upływającą sekundą, dbałość o każdy detal wystroju, przemyślane, nieszablonowe, zróżnicowane i angażujące całą grupę zagadki to bez wątpienia największe plusy tego pokoju. Oczywiście nie można też zapomnieć o Mistrzu Gry, a w naszym przypadku Mistrzyni, której rola jest gigantyczna i sprawia, że gracze po prostu zapominają, że przyszli tu tylko rozwiązywać zagadki.
Najdłuższy ER w Poznaniu, prawdopodobnie też jedna z największych powierzchni przeznaczonych na grę, całe multum zagadek i niezapomniany klimat sprawiają, że Zielona mila w moim odczuciu stała się zdecydowanie najlepszym pokojem w stolicy wielkopolski.
Znajomość filmu czy książki nie jest absolutnie potrzebna żeby pokój przejść i rozwiązać wszystkie zagadki, natomiast jest ona konieczna, żeby docenić masę pracy i serca włożonych w powstanie tego miejsca ale przede wszystkim, żeby móc ten ER nie tyle przejść co przeżyć.
Bardzo fajny pokój. Mimo że byliśmy w 5, roboty było co nie miara. Bardzo ciekawe zagadki. Poziom trudności średni, ale bardzo satysfakcjonujące. Wszystkie mechanizmy zadziałały. Pokój też bardzo dopracowany. Kilka razy myśleliśmy, że to już koniec... a jednak nie 😀 Ukończyliśmy 10 minut po czasie, a utknęliśmy w sumie tylko na 1 zagadce. Polecam z całego serduszka.
Pokój, który trzeba zagrać w Poznaniu. Bardzo ciekawe i przejrzyste zagadki. Brak niejasnych elementów, co bardzo cenię. Wystrój na duży plus - bardzo dobrze dopracowany. Samo wprowadzenie do pokoju również na duży plus. Obsługa miła i chętna do rozmowy :)
Przekraczając próg tego niezwykłego ER nie umknęły nam pozytywne opinie tego miejsca. Oczekiwania mielismy wysokie i.. zostały przekroczone i level wyżej.
To nie tylko gra - to prawdziwe doświadczenie, które wciąga Cię w mroczną rzeczywistość zakładu karnego i porywającą historię (nie trzeba, ale warto zoabczyć film Zielona Mila przed wizytą). Pierwsze wrażenie jest porażające - autentyczność tego miejsca, przytłaczająca atmosfera strachu i poczucie silnej odpowiedzialności - wszystko budowane przez genialną Mistrzynię gry. To, co naprawdę zachwyca, to dbałość o każdy szczegół. Twórcy zadbali o idealnie odwzorowanie klimatu więziennego. Zagadki są mistrzowsko wkomponowane w fabułę - tam nie ma przypadków i zapchaj dziur. Wszystko przemyślane i zaskakujące. Najbardziej imponujące są momenty, gdy rozwiązanie zagadki skutkuje fizyczną zmianą w pomieszczeniu - gdy otwierają się ukryte przejścia, gdy przedmioty zmieniają swoje położenie, a światła migoczą w rytm rosnącego napięcia. Wszystko współgra i tworzy cudną spójność. Co ciekawe, choć bierzemy w udział w mrocznej historii, twórcy znaleźli miejsce na zabawniejsze elemety - cudo! Dźwięki, światło, zapach - wszystko dopełnia immersji. Fani filmu "Zielona mila" docenią liczne nawiązania, ale nawet osoby nieznające dzieła będą oczarowane głębią i autentycznością tego doświadczenia.
Czuliśmy się jak część tej historii. Warto było jechać prosto z Gdańska, tylko po to by dać się u Was zamknąć 🙂