Kto nie zgubił się w lesie ten nie wie co się najbardziej wtedy przydaje ... Leśniczy cóż, każdy mieszka jak chce i kto mu tego zabroni .... w lesie :) .Pokój bardzo dobry, potrafi zaskoczyć i to nie jeden raz. O to w tym wszystkim przecież chodzi. Jeżeli ktoś myśli, że przyjdzie pospacerować i zrobić sobie piknik na trawce ten się myli. Właściciel przewidział trochę sprawności fizycznej ale dzieci i kobiety dawały radę. Poziom dla średnio zaawansowanych w sam raz. Pewien niedosyt pozostał z uwagi na 3 podpowiedzi ale uciec się udało.
Pewien chochlik wkradł się przy "obserwacji" , być może za podejrzliwie podchodziliśmy do jednej zagadki.
Pozdrawiamy serdecznie przemiłą obsługę, dziękujemy za zabawę i do zobaczenia.
Polecamy ER dla osób nie bojących się wyzwań ... i ciemności :)
Andrzej z załogą.
Jak to w Poznaniu ;) Warto było przyjechać z Łodzi do tego pokoju. Super super super, niesamowicie przyjemnie i fajnie. Szkoda było znaleźć to co trzeba było znaleźć ;) Z tego pokoju nie chce się wychodzić :)
Dziadek to miał nie lada przeżycia w swojej szopie. Pokój świetnie przygotowany, bardzo ciekawe zagadki przed którymi warto rozruszać trochę swoje szare komórki bo można utknąć :)
Słyszeliśmy wiele pochlebnych recenzji i nie zawiedliśmy się. Niecodzienna tematyka i fajnie zbudowany klimat lasu tylko nadają smaczku ciekawym i zaskakującym zagadkom. Poziom trudności średnio/łatwy. jednak nie polecam na pierwszy raz.
Aż żal, że pokój wkrótce się zamyka - mam nadzieję, że właścicielom uda się go przenieść w inne miejsce ;)
Muszę napisać opinię świeżo po wyjściu z Tajemniczego Lasu :)
Byliśmy w 5 osób w tym trzy osoby 1 raz i jedna osoba z dwoma pokojami na koncie. Wystrój i klimat - po prostu MIAZGA ! Naprawdę czułem się jak w lesie, bardzo fajne rekwizyty , dźwięki również takie, które spotykamy w lesie :) Tradycyjnie najgorzej było się "rozbujać" z pierwszą zagadka, potem już było lepiej. Ale po opuszczeniu lasu na pierwszy rzut oka sporo kłódek, wystrój również niczego sobie. No i te mechanizmy...Nigdzie indziej niespotykane
Jestem pełen podziwu, widać ogrom włożonej pracy , wszystko starannie dopracowane. Zaskakujące (hmmm jakby to napisać bez spojlerowania ) "zwroty" akcji, rzeczy których absolutnie się nie można spodziewać:)
Bardzo miła Mistrzyni Gry, notabene również milosniczka ER, czekam na Wasz horror, bo na pewno się wybiorę:) Wg mnie ocena 11/10 !
Gdy wyszliśmy z pokoju, głowa rzeczywiście nam parowała od myślenia! Bardzo fajny, spokojny klimat. Dużo szczegółów i mnóstwo różnorakich zagadek. POLECAMY!!!
Pokój nas trochę zawiódł. Od samego początku zaleciało staromodnym podejściem do ER, czyli "macie tutaj kartki i przeczytajcie sobie zasaday gry". Wprowadzenie do samej rozgrywki było również dosyć suche i odklepane. Ale sama obsługa była bardzo miła! Myślę, że to kwestia zmiany podejścia na "kreatywniejsze".
Sam pokój miał świetny wystrój. Bez wątpienienia można poczuć się jak w warsztacie dziadka. ;) Mechanizmy były ciekawe, ale przysporzyły na trochę kłopotów. Nie obyło się bez podpowiedzi.
Wyszliśmy z pokoju chwilę przed czasem i z małym niedostytem. Spodziewaliśmy się czegoś, więcej po pokoju nr 1 w Poznaniu. Myslimy, że musi on sobie jeszcze trochę zapracować na to miano. ;)
Niemniej jednak do samego pokoju warto się wybrać. ;)
Uważamy, że komentarz jest mocno krzywdzący, a tak niska ocena została celowo przyznana po to, by pokój spadł z 1 miejsca (Jest to najniższa ocena jaką dostał ,,Sekret dziadka" oraz najniższa jaką kiedykolwiek Pan wystawił, mimo, że do innych nisko ocenionych przez Pana pokoi, podawał Pan powód niskiej noty). Szkoda, że na ocenę (jak wynika z komentarza) wpłynął wyłącznie fakt, że musieli Państwo przeczytać regulamin oraz to, że zostały wam przedstawione informacje techniczne na temat gry. Niniejsze informacje tylko i wyłącznie pomagają w tym żeby gra przebiegła płynnie i bez usterek, dlatego ocenianie tego na minus jest kompletnie niedorzeczne.
Ponadto boli wasza nieszczerość. Zawsze po grze pytamy czy grupie się podobało. Po wyjściu z pokoju przyznaliście , że pokój wam się podobał i nie mieliście żadnych uwag, po czym wyrażacie swoje niezadowolenie w intrenecie. Rozumiem, że ludzie zazwyczaj są odważniejsi w intrenecie niż na żywo ale na przyszłość zachęcamy do zgłaszania uwag obsłudze tuż po grze. Szkoda, że nie napisał Pan jasno skąd się wziął wspomniany niedosyt. Wtedy wiedzielibyśmy co w pokoju można jeszcze poprawić, dlatego domyślam się, że chodziło jednak o dużą ilość wziętych przez waszą grupę podpowiedzi.
Świetny pokój. Od samego początku do samego końca w super latywach. Obsługa profesjonalna, miła i sympatyczna. Pokój... świetny, perfekcyjnie dopracowana stylistka, zagadki ciekawe i pomysłowe. Dużo fajnych mechanizmów i myślenia. Brak wiecznie drażniących znajdziek, a dużo rozwiązywania łamigłówek. Klimat egipskiej piramidy od początku do końca, nawet pogoda tego dnia pozwoliła nam wczuć się w nastrój egipskiego last minute. Jeden z najlepszych pokoi jakie mieliśmy przyjemność odwiedzić. Gorąco polecamy, must escape jeżeli chodzi o Poznańskie pokoje.
Las jak żywy w środku miasta? Nic trudnego! W takim miejscu naprawdę zatraca się świadomość, gdzie się człowiek znajduje, tak fantastyczny jest tam klimat i wciągające zagadki, z wieloma interesującymi mechanizmami ;) Obsługa przesympatyczna :) Nie możemy się doczekać kolejnych pokoi :)
Do tej pory Poznań zdążył mnie zniechęcić do swoich pokoi, bo zwykle kończyło się porażką… żeby nie było – nie hejtuję pokojów, ale zdawało mi się, że ja i poznański stan umysłu to inne orbity. Ale przy okazji ostatniej wizyty w mieście Koziołków postanowiłam dać nam jeszcze jedną szansę i …. klątwa przełamana.
Pokój wykonany z najwyższą starannością, nawet zapach jest warsztatu. Rozwiązania złożone, kilka pomysłów do tej pory nienapotkanych. Trzeba być cierpliwym, są zagadki wieloetapowe, na których rozwiązanie trzeba chwilę poczekać.
Końcówka niebanalna, każdy z nas przy wejściu był pewny w ciemno, co to ten dziadek tam ukrywał, a jednak… nikt z nas nie typował dobrze.
Wielkie pozdrowienia dla Mistrzów Gry – też in plus moich dotychczasowych poznańskich doświadczeń. Pogadanka o polskich er sprawiła, że po chwili poczułam się jak u starych znajomych na kawie.