To była dosyć spontaniczna decyzja. Kilka minut po 17 podjęłam decyzję, że razem z rodziną (2 dorosłych, 2 dzieci) wybierzemy się w kosmiczną przygodę o godzinie 19. Cała trójka moich towarzyszy to pasjonaci Gwiezdnych Wojen. Ja jakoś nigdy nie miałam szczęścia, by aż taką miłością do serii zapałać. Okazało się, że źle się do tego zabierałam... W pierwszej kolejności należało wybrać się do ER, by przeżyć kilkukrotnie efekt wow, aby następnie móc już nieco spokojniej i bez pośpiechu cieszyć się filmowymi scenami. Za mną około 20 ER, takiego jak Galaktyka Tajemnic w odwiedzonych dotąd pokojach jeszcze nie było. Scenografia dopracowana w każdym szczególe zachwyca, zastosowane mechanizmy oraz efekty dźwiękowe wprowadzają gracza w niesamowity nastrój. Zagadki są przemyślane i pasujące idealnie do klimatu pokoju. Żeby móc zdradzić, co wywołało u mnie kilkukrotny efekt wow musiałabym spoilerować, a tego wolałabym uniknąć, by nie psuć innym zabawy. W każdym razie pokój polecam i bez znaczenia jest fakt czy już jesteś fanem Star Wars, czy staniesz się nim dopiero po opuszczeniu pokoju.
Po odwiedzeniu prawie pięćdziesięciu ERów ten pokój znajduje się w mojej czołówce. W każdym kolejnym etapie gry nasz zachwyt był coraz większy ? Mistrz gry i jego nietypowe wprowadzenie "robi robotę". Czuć pasję i serducho wkładane w każdy element pokoju i gry. Dziękujemy i do zobaczenia w Jaskini hazardu ?
Tę firmę prowadzą ludzie, którzy są prawdziwymi pasjonatami. Po odwiedzeniu Galaktyki i Wikingów wyjechaliśmy z Poznania pod ogromnym wrażeniem tego, jak wiele może zdziałać wprowadzenie do gry przez odpowiedniego człowieka. Wszystkie zagadki świetnie wpisują się w klimat pokoju, a gra po prostu płynie. Must have na mapie Poznania!
To nasz drugi pokój tej firmy, więc idąc tam spodziewałyśmy się czegoś niezwykłego.... i zdecydowanie nie zawiodłyśmy się! Z czystym sumieniem mogę polecić ten ER.
Udało nam się wyjść bez podpowiedzi, ale przez całą grę miałyśmy co robić. Zagadki fajne, ciekawe, spójne, znajdzie się coś zarówno dla fanów mechanizmów jak i tradycyjnych kłódek.
Klimat pokoju super już od momentu wprowadzenia do gry, jak najbardziej wpasowujący się w świat Wikingów i Odyna.
Obsługa pokoju jak zawsze na najwyższym poziomie, po grze dociekająca czy coś nam się nie podobało lub czy można by coś jeszcze poprawić/zmienić. Naprawdę wielkie zaangażowanie zarówno w prowadzenie gry jak i stworzenie całego miejsca.
SUPER!
Podczas naszej kolejnej wizyty w Poznaniu, której głównym punktem był bieg niepodległości, nie mogło również zabraknąć wizyty w pokojach zagadek. Pierwszym przystankiem była Galaktyka Tajemnic. Mieliśmy do wykonania misje i to właśnie w naszych rękach spoczywał los całej galaktyki. Na szczęście wszystkie napotkane trudności udało nam się przezwyciężyć i uratowaliśmy galaktykę :) zagadki były dosyć proste, bardzo przyjemne i logiczne. Już nie możemy się doczekać wizyty w Wikingach :)
Wszystko dopracowane idealnie! Sam wystrój robi wielkie wrażenie, a prowadzący to super człowiek! Widać, ze pokój robiony z ogromna pasja! Szczerze polecam ❤️
Najlepszy escape room w jakim byliśmy ze znajomymi. Super zagadki na wysokim poziomie. Na pewno wrócimy tam jeszcze żeby przejść inne pokoje. Dobra zabawa gwarantowana!
Byłem już w kilku(nastu) escape roomach w życiu i w większości wychodziłem zadowolony. Często spotykałem się albo z wprawnym, zdolnym rzemieślnikiem, który gwarantował fajne, acz nie genialne przeżycie, lub też z entuzjastą, który niedoróbki maskował oryginalnymi, fantastycznymi pomysłami. Istnieje jednak moment - rzadki niczym diament znaleziony w kopalni węgla (ale jakże widoczny) - kiedy zdolny rzemieślnik jest również wielkim entuzjastą. I wtedy escape room z zabawy staje się prawdziwym doświadczeniem. Tak właśni było w pokoju Wikingowie - Amulety Mocy. Nie miałem tam wrażenia bycia w pokoju ucieczek, czułem się bardziej, jakbym wyruszał na przygodę w RPGowej grupie towarzyszy. Moment, kiedy prowadzący odprawił nas do pokoju w klimatyczny, quasi-fantastyczny sposób przywodził mi na myśl Wikingów ruszających szukać Nowego Świata, Drużynę Pierścienia wyruszającą, by zniszczyć Pierścień Mocy lub Geralta z Rivii udającego się w ostatnią dziką podróż, by odnaleźć przybraną córkę i ukochaną. Pokój (czy raczej - [spojler]!) zasługuje definitywnie na pochwałę za przywiązane do detalu, elementy nastrojowe, których nie będę zdradzał, pomysłowość wykonania oraz pomysłowy scenariusz i zagadki. Cenię sobie zdecydowanie sam balans - nie były to zagadki, gdzie musiałem mieć przebłysk geniuszu, ale też nie były na poziomie dziecka, bym czuł się prowadzony za rękę. I myślę, że to właśnie najlepiej opisuje pokój Wikingowie: idealny balans pomiędzy rozrywką a wyzwaniem. Wrócę!