Piraci niestety okazał się jednym z najsłabszych pokoi, jakie odwiedziliśmy. Motyw pirackiej przygody miał duży potencjał, ale w praktyce został wykorzystany w bardzo niewielkim stopniu i nie przełożył się na satysfakcjonujące doświadczenie.
Wystrój sprawiał wrażenie przestarzałego i mało dopracowanego, przez co trudno było poczuć klimat prawdziwej morskiej przygody. Zamiast immersji i efektu „wow” pojawiało się raczej wrażenie chaosu i niedopracowania.
Zagadki były mało intuicyjne, trudne, a przede wszystkim pozbawione spójności. Często nie wynikały logicznie z fabuły, co sprawiało, że zamiast przyjemnego rozwiązywania łamigłówek pojawiało się raczej zgadywanie i brak jasnego kierunku działania.
Niestety również prowadzenie gry nie pomogło w odbiorze- brakowało płynności, sensownego wprowadzenia i wsparcia, które pomogłoby wciągnąć się w historię. Całość sprawiała wrażenie mało przemyślanej i niedopracowanej. Bardzo zmęczył nas ten pokój, byliśmy gotowi po prostu się poddać w trakcie...
To jeden z tych pokoi, po których nie zostaje zbyt wiele pozytywnych wspomnień, szczególnie w porównaniu do innych, dużo lepiej zrealizowanych escape roomów o podobnej tematyce.
Chata Wiedźmy to pokój, który od samego początku buduje genialny klimat i nie pozwala ani na chwilę się rozluźnić. Już po przekroczeniu progu czuć było, że trafiliśmy do miejsca, gdzie wydarzyć może się absolutnie wszystko. Mroczna atmosfera, świetnie dopracowana scenografia i napięcie wiszące w powietrzu sprawiły, że od pierwszych minut byliśmy totalnie wciągnięci w historię.
Zagadki były raczej łatwe, ale właśnie dzięki temu rozgrywka była bardzo płynna i dawała ogrom satysfakcji. Wszystko było logiczne, intuicyjne i dobrze wpasowane w klimat pokoju, więc zamiast frustracji była po prostu czysta frajda z odkrywania kolejnych elementów przygody.
Największe wrażenie zrobiła jednak sama postać wiedźmy- naprawdę przerażająca i świetnie odegrana. Momenty związane z postacią wiedźmy robiły ogromne wrażenie- szczególnie jej monumentalna postać w jednym z pomieszczeń, która wyglądała naprawdę upiornie i dodawała całej rozgrywce niesamowitego klimatu. Dzięki takim elementom pokój był nie tylko świetnym escape roomem, ale też bardzo klimatyczną, lekko mroczną przygodą z wyraźnym horrorowym vibe’em.
Bawiliśmy się absolutnie świetnie i wyszliśmy z pokoju z ogromnym bananem na twarzy oraz masą wspomnień. Jeśli ktoś lubi połączenie klimatycznego horroru, dobrej zabawy i emocji, to „Chata Wiedźmy” jest strzałem w dziesiątkę. 🕯️🧙♀️👁️
Jako stare baby (tak, każda ma już na karku 25 lat) wybrałyśmy fantastycznie zapowiadający się pokój. Miało być świetnie...a od samego początku same problemy. Nie działała pierwsza kluczowa zagadka przez co byłyśmy bardzo w plecy z resztą pokoju. Okazało się że prawie ostatnia zagadka była otwarta przez co nie wiedziałyśmy co mamy robić i co jest istotne. Mimo świetnej scenografii i bardzo ciekawych zagadek, nie mogłyśmy odnaleźć się w pokoju, słysząc przez krótkofalówkę, że "coś jest nie tak".
Bardzo chciałabym dać wyższą ocenę, bo ten pokój na prawdę ma potencjał, ale niestety zbyt wiele rzeczy było "nie tak" by przymrużyć na to oko.
Ciekawie zaaranżowana gra opierająca sie na współpracy. Trzeba sie uwijać na małej przestrzeni, ale ta specyfika dodaje klimatu. Bawiliśmy sie dobrze. warto odwiedzić.
Jeszcze niedawno średnia tego pokoju była całkiem znośna, ale obecnie spadła tak, jak oczekiwania wobec życia po trzydziestce. Trochę ciężko nam uwierzyć, że jest to najgorzej oceniany ER w mieście, ale już zdążyliśmy się przekonać, że to najczęściej nic nie znaczy, poza krzywdą niewspółmierną do winy. Spokojnie jesteśmy w stanie wymienić kilka gorszych pokojów we Wrocławiu.
Klimat
Ten ER z całą pewnością nie wygląda jak przeniesiony z amerykańskiego miasteczka z lat 80. Wygląda tak, jakby w latach 80./90. dzieciak z USA chciał mieć pokój taki, jak bohaterowie tego znanego serialu, ale przyjechał do babci w Polsce i usłyszał od niej “mamy Stranger Things w domu”. To taka wariacja na temat fascynowania się amerykańską popkulturą w kontekście PRL-owskiej meblościanki. Nie jest to de facto zarzut, raczej opis. Mniej więcej tego można oczekiwać po pokoju robionym te około 8 lat temu, w stylu w jakim robiło się pokoje 8 lat temu.
Nawiązań do serialu jest sporo, choć wszystko jest przyprawione dozą umowności. Dziś w kwestii połączenia klimatu i fabuły z zagadkami oczekujemy dużo więcej. Szereg elementów wizualnych wymaga wymiany i rozumiem, że niektórych może to odstręczać. Moją ocenę podnoszą natomiast łamigłówki.
Zagadki
Niektóre zagadki bardzo pozytywnie nas zaskoczyły i oceniamy je wysoko. Jedna, z kategorii tych, które lubię najbardziej, posiada fantastyczny twist, dzięki któremu uśmiechnęliśmy się z uznaniem. Ogółem łamigłówki są logiczne, dość różnorodne i choć brakuje tu fajerwerków i jest to pokój klasyczny, to pod względem zagadek się broni. Nie ma tu nad wyrost abstrakcyjnych i przypadkowych powiązań. Mi kłódki nie przeszkadzają, a pokoje dla mnie nie muszą być naszpikowane elektroniką, zwłaszcza te starsze. Dużo ważniejsze jest to, żeby zagadki były najzwyczajniej w świecie dobre.
Plusy
+ Przyzwoity poziom łamigłówek za niewielką cenę
+ Gratka dla fanów Stranger Things, jest trochę easter eggów
+ Logiczne zagadki, do których ostatecznie nie mieliśmy pytań
Minusy
- Przydałby się spory lifting, ale będąc szczerym lepsza byłaby zmiana pokoju
- Jest to typowy pokój starszego typu, nie dorównujący obecnym w bardzo wielu aspektach, choćby takich jak powiązanie zagadek z fabułą, czy zakończenie
Podsumowanie
Oczywiście trzeba zachować relację między pokojami, jeśli chce się je opiniować rzetelnie, więc nie wystawię nie wiadomo jak wysokiej oceny, jednak całą masę piątek czy czwórek dla tego pokoju uznaję za nieco krzywdzącą. My bardzo dobrze bawiliśmy się w tym pokoju i nie zmienia tego nawet fakt, że uważam że pora na wymianę go na nowy. Lata mijają, a ze względu na wygląd i zużycie elementów puka tutaj remont (obecna średnia to odzwierciedla i na pewno nie przyciągnie tłumów). Niektóre zagadki są jednak tak dobre, że mogłyby spokojnie funkcjonować w premierowych escape roomach.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że nie jest to standardowy pokój, ale pokazuje jak na niewielkiej przestrzeni można zrobić coś niestandardowego i odbiegającego od norm. Bardzo ciekawy pomysł na ER, pozytywne zaskoczenie, ciekawe zagadki nie sprawiające problemu oraz niespodziewane zakończenie. Pokój ma już swoje lata, ale warto!
Świetny pokój z nietypowym początkiem! Od samego startu zostajemy wrzuceni w nietuzinkową sytuację, która wymaga pełnego skupienia i doskonałej współpracy. Bez dobrej komunikacji ani rusz – to klucz do sukcesu! Zagadki są ciekawe, dobrze przemyślane i trzymają klimat do samego końca. Emocje gwarantowane. Zdecydowanie warto!
Pokój całkiem przyjemny, oddany klimat szczególnie w 2 pomieszczeniu , część zagadek była nieintuicyjna i skomplikowana ale z pomocą i podpowiedzią udało nam się wyjść z pokoju. Ogólnie całkiem przyjemny pokój.
Spontaniczna wizyta w celi śmierci okazała się całkiem fajnym przeżyciem- na szczęście przeżyciem ;) W pokoju ważna jest współpraca, zagadki na różnym poziomie bardzo w porządku (jedynie jedna "instrukcja" dość myląca).
Bawiliśmy się dobrze. Śmiało polecam się zamknąć. Byliśmy we dwoje i to wystarczyło.