Początek rozgrywki: czy tu da się cokolwiek zrobić?
Na początku ciężko się rozkręcić (a może to my wypadliśmy z formy?). Na pozór nic w pokoju nie ma, mało elektroniki, sporo konwencjonalnego sprzętu i zagadek. Ale to na plus.
Minus? Trochę czepialski, ale jednak brakuje efektu "wow", rozwiązując zagadki idzie się od punktu A do Z już niemal bez przeszkód. A szkoda :)
Rozwiązując dwa pokoje, jeden po drugim trzeba przyznać - obsługa fantastyczna. Podpowiedzi nie dawały rozwiązania na tacy, trzeba było pogłówkować :)
Pokój bardzo klimatyczny, Zmusza do kooperacji między graczami. Liniowość pokoju jest jego ogromną zaletą. W pewnym momencie utknęliśmy, ale Mistrz Gry w fenomenalny sposób naprowadził na właściwe tory - tu mega brawa dla niego, udzielane wskazówki nie są podanym na tacy rozwiązaniem, zmuszają do ponownego przepatrzenia posiadanych danych i przedmiotów. Polecamy :)
Pokój bardzo ciekawy i klimatyczny. Byliśmy w 5 osób, każdy z innym poziomem zaawansowania i zdążyliśmy wyjść kilka minut przed czasem. Zagadki ciekawe, wymagające chwili zastanowienia. Polecam
Czy wiesz, czemu wilk tak wyje w księżycową noc? Jeśli znasz to pytanie, to na pewno z tego escape room'u wyjdziesz zadowolony. Pokój jest bardzo klimatyczny - wystrój oraz fabuła bezpośrednio nawiązują do Pocahontas. Niewiele więcej mogę napisać, by nie spoilować zabawy.
Jeśli chodzi o zagadki to są one raczej łatwe, choć bez podpowiedzi się nie obyło - nasza 4-osobowa grupa nie miała wtedy jeszce zbyt dużego doświadczenia, więc nie wiedzieliśmy jak bardzo dosłowne niektóre łamigłówki potrafią być. Wymagają one zarówno pomyślunku, sprytu ale i też zręczności.
Zakończenie zaś osobiście uważam za bardzo satysfakcjonujące - czegoś takiego się nie spodziewałem!
Ciekawym rozwiązaniem jest też sposób kontaktowania się z obsługą - również niewiele mogę dodać, by nie psuć niespodzianki.
Pokój zdecydowanie polecam zarówno dla fanów przygodowych escape room'ów jak i tym, którzy lubią disneyowski film Pocahontas - czyli chyba wszystkim.
Pokój wymagający dużo komunikacji między graczami dlatego warto iść z osobami które się dobrze zna. Zagadki dobre, lecz nie za bardzo można było się w czuć fabułę pokoju.
Po komentarzach stwierdzam, że pokój niestety jest niedoceniony. A ja jako fanka serialu zdecydowanie się nie zawiodłam. Mnóstwo fajnych rekwizytów, nawiązań i klimat podobny do tego panującego w serialu. Do tego bardzo miła obsługa :) Polecam, warto przekonać się samemu czy pokój jest wart odwiedzenia - zwłaszcza w tej ciężkiej sytuacji dla wszystkich firm, wspierajmy Escape Roomy :)
Świetny pokój dla każdej escapowej ekipy. Piękny, klimatyczny wystrój, ciekawe zagadki o zróżnicowanym stopniu trudności i miła obsługa. Zdecydowanie trzeba go odwiedzić , myślę że 3 osoby to optymalna ilość na ten pokój, ale 2 też dadzą sobie radę :)
Jako osoba, która jedyne co wie o serialu Stranger Things, to fakt, że jest emitowany na Netflixie, to tak własnie wyobrażałam go sobie w głowie- old schoolowe plakaty, fotel z zapadającym się siedzeniem, stara meblościanka.
Klimatyczny pokój, który pochłonie każdego gracza bez reszty, a fanów serialu z całą pewnością. Pokój nie jest pokojem liniowym, można rozwiązywać kilka zagadek jednocześnie, jednak można się w tym trochę pogubić- niestety my padliśmy ofiarą zbyt szybkiego przeszukiwania ER i 20 minut utknęliśmy na elemecie, który był kompletnie niepotrzebny. To jest właśnie z jednej strony minus, a z drugiej wydaje mi się, że przekleństwo osób, które mają x ER za sobą i doszykują się drugiego dna we wszystkim, albo zaglądają w każdy zakamarek. Ale generalnie nie można tego odebrać- zróżnicowane zagadki w tym pokoju znajdziecie z całą pewnością! ;)
Po przejściu drugiego pokoju od In&Out czuję deliaktny niedosyt przy wyjściu ze Stranger Room- dla mnie osobiście było one oderwane trochę od klimatu całego pokoju, kompletnie nie utrzymane w stylistyce pokoju, ale być może tak było w serialu.
Mamy też poczucie po wyjściu z tego pokoju, że Mistrz Gry nie obserowała naszej gry dokładnie, nie umiała też objaśnić w sposób jasny i klarowny pewnych mechanizmów w pokoju. Gdy dzwoniliśmy 2, tudzież 3 raz po podpowiedź w tej samej kwestii (po kilku minutach, więc nie jest to turbo odległy czas) nie spotkaliśmy się z jaśniejszym objaśnieniem, więc nie ukrywamy, że było to dla nas ciężkie do przejścia.
Dla mnie totalnie pozytywne zaskoczenie- jeden z pierwszych ER na mapie Wrocławia, w ktorym miałam okazję być i przepadlam, zakochałam się. Znajomi wybrali pokój, zaufałam i nie czytając opisu miałam szansę przenieść się do jednej z moich ulubionych bajek z dzieciństwa!
Pokój jest ucztą dla duszy- przepiękna scenografia, dbałość o każdy element, a przy tym kupa śmiechu i dobrej zabawy. Prześwietnie skonstruowany system komunikacji z Mistrzem Gry, zagadki na poziomie średniozaawansowanym, więc pokój się przechodziło lekko i przyjemnie. Będa się w nim bawić świetnie doświadczeni gracze, jak i osoby początkujące.
Nie zapomniejliśmy o naszym cennym złocie, które powędrowało z nami do następnego ER (dosłownie :) )!
Był to nasz pierwszy pokój do którego wybraliśmy się tylko we dwójkę. Pomimo zaskakujących elementów których nie było we wcześniejszych pokojach które odwiedziliśmy poradziliśmy sobie znakomicie. Pokój pełen wrażeń i nowych odkryć, dobry dla osób początkujących, dość łatwy, dla maksymalnie 3 osób aby każda osoba miała co robić w większej grupie będzie mało pracy na każdego. Na pewno odwiedzimy resztę pokoi tej firmy gdy tylko znów będziemy we Wrocławiu.