Super fajny wystrój, klimat dzikiego zachodu utrzymany w całym pomieszczeniu i dopracowane szczegóły robią robotę. Smpatyczny i czujny Mistrz Gry.
Na minus trochę niejasne i przydługie wprowadzenie, już po rozpoczęciu gry, oraz nie zawsze oczywiste następstwa wykonanych zadań, czyli robimy coś, a otwiera się cicho coś w innym pomieszczeniu i przez chwilę nie wiemy, czy to było "to".
Generalnie fajna pozycja na mapie Śląska.
Świetnie oddany klimat Dzikiego Zachodu, od pierwszej chwili czuć, że ktoś zadbał o każdy detal scenografii. Zagadki są logiczne, pomysłowe i dobrze zbalansowane: nie ma tu ślepych uliczek ani zgadywania na siłę, a jednocześnie kilka razy nieźle daliśmy sobie w kość. Obsługa mega sympatyczna i pomocna, wprowadzenie na luzie, a podpowiedzi w sam raz wtedy, kiedy trzeba. Czas minął błyskawicznie i wyszliśmy z uśmiechami od ucha do ucha. Zdecydowanie polecam każdemu, zarówno początkującym, jak i wyjadaczom escape roomów. Wrócimy po więcej! Tym bardziej że słyszeliśmy że niedługo ma być nowy pokój
Po świetnej zabawie w bardzo prostej „Chacie Wiedźmy" obsługa namówiła nas na ten pokój i bardzo dobrze, bo był to strzał w dziesiątkę! Wyruszyliśmy z dziećmi na poszukiwanie złota w klimacie odkrywców na dzikich terenach i muszę przyznać, że pokój okazał się zaskakująco trudny jak na Pocahontas. Dał nam porządnie pomyśleć, ale dzięki temu satysfakcja z rozwiązywania zagadek była tym większa. Pokój został podobno niedawno odnowiony, więc u nas wszystko działało bez zarzutu, a na sam koniec czekała na nas miła niespodzianka. Świetna przygodowa rozrywka dla większych dzieciaków i dorosłych!
Klimatyczna chatka wiedźmy prosto z „Jasia i Małgosi" scenografia robi wrażenie zwłaszcza jak na cenę wejścia. Pokój jest prosty i przyjemny, idealny dla mniej doświadczonych graczy, a zagadki są różnorodne i dobrze wpasowane w otoczenie.
To świetna zabawa za nieduże pieniądze. Naszym dzieciakom podobało się ogromnie i wyszły zachwycone! Serdecznie polecamy rodzinom szukającym dobrej, niezbyt trudnej rozrywki. Dla doświadczonych graczy co najwyżej jako rozgrzewka
Pokój był okej. Był dosyć łatwy, zagadki były ciekawe ale nie wyróżniły się jakoś bardzo. Niestety do jednych drzwi nie zadziałał poprawinie mechanizm. Obsługa była miła i dało się z nią dogadać. Pokój polecam dla początkujących ponieważ my już byliśmy pod koniec w 15 min, zaawansowani mogą się nudzić.
Poniższą wypowiedź proszę traktować nie tylko jako recenzję, ale też jako przestrogę, aby się w to miejsce nie wybierać.
Pokój byłby sklasyfikowany w kategorii "nieporozumienie" nawet gdyby była to rozgrywka testowa, aczkolwiek oczywiście nie była, także jest jeszcze gorzej. Nie działa praktycznie wszystko co tylko mogłoby nie zadziałać. Wszelka elektronika całkowicie popsuta, w najlepszym wypadku jest szansa że coś się załączy po minutowym opóźnieniu, w najgorszym (w większości) nie zadziała w ogóle. Mistrzy gry musiał wchodzić do pokoju dwa razy i ręcznie "przechodzić" zagadki. Generalnie niemalże cały czas trzeba było być z nim w kontakcie poprzez niestety kiepsko działającą krótkofalówkę, co niekiedy działało jak głuchy telefon, gdyż odpowiedzi w ogóle się nie uzyskiwało, ponieważ mistrzy gry był w tym czasie w drugim pokoju (też już kiedyś przez nas odwiedzonym), gdzie najpewiej też musiał coś naprawiać. Natomiast kiedy już udało się z mistrzem gdy skontaktować to kończyło się to kilkuminutowym dialogiem i pytaniami na jakim etapie jesteśmy i co już zrobiliśmy, tak jakby nas nie obserwował na kamerach nawet przez chwilę. Swoją drogą mistrz gry nienajsympatyczniejszy i zwyczajnie miałki.
Wykończenie pokoju, a raczej jego brak, również woła o pomstę do nieba, 99% elementów odklejona lub zniszczona, całość oklejona jest niedziałającymi LEDami, a gdzieniegdzie można było znaleźć walające się baterie. Dodatkowym smaczkiem były znajdujące się w pokoju elementy, które "kiedyś grały, ale teraz są już tylko ozdobą", czyli po prostu informacje o konieczności zrobienia/znalezienia czegoś, czego najzwyczajniej w pokoju już nie ma, o czym oczywiście nie zostaliśmy uprzednio poinformowani, co przełożyło się na stratę masy czasu.
Zagadki manualne również zniszczone i zniekształcone na tyle, że wskazują inne rozwiązanie niż powinny, do tego kilka kompletnie nielogicznych elementów.
Podsumowując - kompletny wstyd, że ten pokój jest jeszcze otwarty i przyjmuje rezerwacje, w dodatku za wcale nie takie bardzo małe pieniądze. Remont generalny być może uratowałby sytuację jakieś 5 lat temu, dziś pokój nadaje się jedynie do natychmiastowego zamknięcia.
+1 w ocenie za pierwotny pomysł pokoju i świetne, niespodziewane zakończenie, w innym wypadku byłoby 1/10.
Pomysł na pokój był ciekawy, ale wykonanie niestety bardzo słabe. W jednym pomieszczeniu było bardzo gorąco z powodu braku klimatyzacji. Zagadki były mało intuicyjne i momentami nie działały tak, jak powinny. Dodatkowo kilka elementów było zepsutych (m.in. kłódka), przez co rozgrywka bardziej frustrowała niż dawała satysfakcję. Szkoda, bo pokój ma potencjał, ale wymaga dopracowania.
Czując niedosyt po 5 sezonie Stranger Things, wreszcie zdecydowaliśmy się wybrać do pokoju powiązanego z tym serialem. Byliśmy tak zajarani tym pomysłem, że nawet średnie opinie nas nie zniechęciły. I dobrze, bo bawiliśmy się naprawdę dobrze!
W tym pokoju kupił nas przede wszystkim klimat. Wizualnie super, fajnie oddawało nastrój serialu i lat 80. Kolejną rzeczą, która była bardzo na plus, były różne smaczki z serialu. Fajnie, że pokój serio nawiązywał do fabuły i bohaterów.
Widać, że nie jest to najnowocześniejszy escape room. Zagadki były dosć pospolite i mało różnorodne, ale nie nudziliśmy się. Mimo wszystko, 5 osób to chyba jednak za dużo, bo nie ma tam aż tyle roboty.
Poziom trudności raczej pomiędzy łatwym a średniozaawansowanym. Braliśmy kilka podpowiedzi i niektóre faktycznie wynikały z naszego nieogarnięcia, ale niektóre po prostu były średnio intuicyjne. Ale nawet z takimi problemami udało nam się wyjść 20 minut przed czasem.
Jeżeli nie oglądaliście serialu - możecie wyjść z tego pokoju z obojętnością, bo merytorycznie nie jest niczym wybitnym czy zaskakującym. Ale jeżeli uwielbiacie Stranger Things, to zdecydowanie musicie odwiedzić wrocławskie Hawkins.