ER polecił nam znajomy, który w Chatce już był. Zachwalał, zachwalał, w końcu poszliśmy i... zdecydowanie warto było!
Pokój różnorodny pod względem zagadek - super, że udało się odejść od standardu dziesiątek kłódek :-)
Samo miejsce bardzo klimatyczne, obsługa super, na pewno jeden z lepszych pokoi w Warszawie. Ani średni, ani trudny, jeszcze coś pomiędzy ;-)
Wyszlismy ze znajomymi jakas godzine temu. Jak dla mnie do tej pory nr1 na rowni z Uwolnij Ducha. Super rozwiazania robiace mega wrazenie jednak pokoj uwazam za bardzo trudny. Mistrzostwo!
Jesteśmy pewni, że to miejsce powinno być w pierwszej trójce escape roomów w Warszawie! W tym kierunku powinna zmieniać się cała branża.
Wystrój i klimat - chciałoby się użyć wielu przymiotników, ale najlepiej pasuje chyba "wielkie wow". Naprawdę znajdujemy się w chacie wiedźmy, czujemy jej oddech na plecach, a do tego wydaje nam się, że ciągle za oknem coś się przesuwa i skrada. Chapeau bas dla właściciela za misterne wykonanie, brak półśrodków przy realizacji, rewelacyjne detale, spójną historię i zagadki oraz kilka niesamowitych zwrotów akcji.
Często w escape roomach od razu domyślamy się, która część pokoju może się jeszcze otworzyć - tutaj jest totalne zaskoczenie.
Świetny system podpowiedzi - to jedna z rzeczy, które, źle wykonane, mogą popsuć klimat.
Nie dla ludzi o bardzo słabych nerwach i nie dla tych, którzy bardzo kiepsko widzą w półmroku - tutaj jest on konieczny. Czy ktoś kiedyś widział wiedźmę odprawiającą czary przy jarzeniowym świetle?;)
Właściciel - przesympatyczny, rozmowny i gościnny. Zostaliśmy poczęstowani naszymi ulubionymi cukierkami, a na koniec zrobiliśmy sobie zdjęcie.
Czekamy z niecierpliwością na kolejne pokoje i jesteśmy pewni, że będą super - widać, że tu działa się wg zasady: "albo profesjonalnie, albo w ogóle".
A i nie jest to na pewno pokój dla zupełnie początkujących - chyba, że w większej grupie i bardzo kreatywnych. Raczej dla tych, którzy już wiedzą o co w ER chodzi.
Zajęło jej to 21 lat, nam trochę szybciej. Klimacik był, chata przebogata. Propsy za obsługę, miła bardzo. Ciamek mówi, że fajnie. Nie czuliśmy się samotni i opuszczeni. Bywało gorąco. Madzia mówi, że będziemy sikać w nocy, a Pawełek jak zawsze o jedzeniu. Dobra, ja też. Sto pro, polecamy ci koleżko.
Wybraliśmy się do Chaty Wiedźmy 4-osobową grupą. Nie mamy dużego doświadczenia więc pokój był dla nas sporym wyzwaniem (za to duży +). Na medal zasługuje wystrój - niesamowity klimat, dbałość o szczegóły jest tu naprawdę powalająca. W niepozornym praskim bloku powstała prawdziwa leśna chata! Zagadki ciekawe i ułożone bardzo logicznie, ale jednocześnie zostawiające pole dla zupełnie absurdalnych pomysłów, z których jeszcze długo po wyjściu można się śmiać :P Oczywiście są też momenty grozy i paniki, że się nie zdąży, bo naprawdę jest co robić przez całą godzinę. Jesteśmy wszyscy pod ogromnym wrażeniem i czekamy na kolejne pokoje!
Pokój interesujący, inny niż wszystkie. Niestety zagadek za dużo nie ma. Grupa 4 osobowa musi liczyć się z tym że miejscami nawet 2 osoby stoją i nic nie robią. Obsługa ciekawa. Tak podsumowując to jest to pokój warty zobaczenia choć nie każdemu może przypaść do gustu.
Wystrój poza skalą :) razem z siostrami czułyśmy się jak w jakiejś bajce .. powrócił strach z dziecinnych koszmarów - chatka na kurzej łapce a w nim czyhająca czarownica ;) dreszczyk emocji towarzyszył nam przez większość czasu.
Zagadek może mogłoby być więcej, jednak zdecydowanie warto było odwiedzić pokój i poczuć się znów jak dziecko :)