Długo zbieraliśmy się, żeby odwiedzić ten pokój zwłaszcza, że z kim by się nie rozmawiało, to każdy polecał. Nadszedł ten wyczekiwany dzień.
Obsługa przy poprzednich wizytach u listków sugerowała, że nasze dwie zwyczajowe osoby, to jednak może być trochę mało. W sumie mieli chyba rację. Poszliśmy w 3 i przez zdecydowaną większość czasu każdy miał co robić, a zagadek była olbrzymia liczba. Trudne nie były, ale sprawiały sporo przyjemności, gdy się szło do przodu i z każdą kolejną przybliżało się do odkrycia prawdy. Potwór nawet wydawał się jakoś przyjazny :)
Chętnie wybiorę się do ostatniego już pokoju - Syreniego Śpiewu choć Dooby zdecydowanie wysoko postawił mu poprzeczkę.
Krótko i na temat.
Baaaardzo dużo roboty.
We dwie osoby, przyznajemy się, nie daliśmy rady.
Natomiast, (co wspaniałe!!!)to, ze trochę nam zabrakło, nie znaczy, ze cokolwiek nas ominęło. I to wielki plus dla obsługi! Spotkaliśmy się już z sytuacja, gdzie zeby zobaczyć jak rozgrywka biegnie dalej- zapraszają nas ponownie. Niby ok, a jednak... zeby odwiedzić ten pokój jechaliśmy 300 km, wiec raczej prędko nie wrócimy.
Mniejsza z tym- wracając do Dooby Doo.
Tutaj nie ma obaw, ze coś nas ominie, albo ze skończymy rozgrywkę zawiedzeni. Finał jest zaskakujący i wymyślony jak nigdzie indziej!
Pokój ma już swoje lata i jest eksploatowany mocno, to widać.
Ale to nie jest jego wada! To po prostu dowód na to, ze jest godny odwiedzenia i często polecany!
U nas nie inaczej- polecamy gorąco!
Nie jestem osobą lubiącą pokoje typu horror i thriller ale ten pokój przypadł mi do gustu. Polecam dla osób mniej odpornych jak ja ;) Zagadki na różnym poziomie chociaż pod koniec nie każdy, w naszej 4-osobowej grupie, mial co robić. Minusem dla mnie było nieewidentne zakończenie zadania. Tak to pokój wart odwiedzenia :)
Szłam do tego pokoju z dużymi oczekiwaniami i nie zawiodłam się. Wystrój pokoju jest świetny. Ilość elementów i dekoracji. Jest tylko jeden minus- szukanie w takiej przestrzeni jest dużo cięższe. Niektóre rozwiązania nas zaskoczyły inne były dość standardowe. Dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie.
Uwielbiamy thrillery, ale tu nie było tego klimatu.
Poziom całego pokoju trudny, dla grup z doświadczeniem, nam nie podszedł zupełnie,,,
W kolejnym pokoju tej firmy było już duuuużo lepiej.
Dziękujemy za komentarz, bardzo chętnie na niego odpowiemy :)
Przede wszystkim szkoda, że nie napisał Pan jak powienien wyglądać pokój z kategorii thriller, bardzo chętnie się dowiemy. Nie sądzimy, żeby Czarny Motylek był przygodówką, albo pokojem fabularnym. Określenie które wybraliśmy najlepiej pasuje do scenariusza.
Pragniemy również odpowiedzieć na sugestię, ze to pokój dla grup doświadczonych. Myli się Pan. Zdecydowana większość grup poczatkująch/średniozaawansowanych świetnie sobie z nim radzi. Zagadki nie są trudne, dodatkowo nieliniowe, więc śmiało można zmieścić się w czasie mają przykładowo Wasze doświadczenie, cytując "Do 150 pokoi". Uważamy, ze dużo lepiej by Wam poszło, gdyby jedna z osób przez połowę gry nie siedziała/opierałą się o ścianę/ narzekała na zagadki. Przykro było oglądać Waszą grę, a naprawdę mówimy to rzadko. Często trafiają się grupy, które potrzebują podpowiedzi, natomiast nigdy oglądanie ich gry nie było dla nas nieprzyjemne. Naprawdę bardzo nam przykro, ze jesteśmy oceniani w taki sposób przez grupę, która nie wykazywała ani odrobiny ochoty na grę już po 15 minutach zabawy. Pozdrawiamy :)
Na wstępie powiem że wybranie się w cztery osoby zamiast we dwie było dobrą decyzją z naszej strony. Czuję że w dwójkę nie zdążylibyśmy obejrzeć wszystkiego w pokoju i rozwiązać wszystkich zagadek - a jest co oglądać :) Dla niektórych może to być plus a dla nie których minus, ale zdecydowanie pokój zawiera masę elementów które są tylko dekoracją, a można zmarnować dużo czasu na wymyślaniu jak wpasowują się one do zagadek. Nie wiem też czy zawsze tak jest czy akurat przy naszej wizycie ale dużo rzeczy rozpadało się przy lekkim podniesieniu/przestawieniu co tym bardziej utwierdzało nas w przekonaniu że coś trzeba z nimi robić, myślę że gdyby nie to to udałoby się wyjść szybciej. Natomiast sposób zdobycia klucza do wyjścia był super, tutaj brawa za pomysł :)
Trzecia wizyta w Fox O’Clock, kolejny raz wspinaczka na 4 piętro i znowu było warto. Tematyka bajkowa lecz nie jest to ER dla dzieci.
KLIMAT:
Po wizycie w Czarnym motylku i DoobyDoo zauważyliśmy, że ekipa Lisów stawia duży naciska na wystrój i klimat w swoich pokojach. Podobnie jest w Pinokiu. Cała masa rekwizytów, elementów wystroju i „smaczków” żywcem wyjętych z historii o drewnianej lalce, która pragnie zostać chłopcem.
ZAGADKI:
Nie jest to moim zdaniem escape room dla dzieci ani dla początkujących grup za względu na złożoność, trudność i ilość zagadek, które są do rozwiązania. Zadania manualne, tradycyjne kłódki, sporo elektroniki, to wszystko znajdziemy w tym pokoju.
PODSUMOWANIE:
Ze wszystkich odwiedzonych przez nas pokoi we Wrocławiu uważam, że Pinokio jest zdecydowanie najtrudniejszy i wymaga dobrej współpracy wszystkich graczy. Może nie jest zrealizowany z takim rozmachem jak TOPowe ER w Polsce ale nie zawsze więcej znaczy lepiej. Dla mnie jest super!
Schody niczym stairway to heaven.... puk puk kołatką i.... kanapa z kociakami.
Mimo niewielkich rozmiarów pokoju, jest on doskonale zagospodarowany. Przestrzeń została dobrze wykorzystana.
Fabuła jest ciekawa, przejrzysta i spójna.
Ogrom zagadek wymaga współpracy i komunikacji. Zagadki są wymagające logicznego myślenia, spostrzegawczości i łączenia faktów oraz cierpliwości i sprytu. Rozwiązania zagadek i ich różnorodność zaskakują.
Wystrój pokoju - cacuszko. Wszystko dopracowane. Pokój doinwestowany. I te dodatki....
Czuje się mocno presję czasu....to już?..... a nie.
Serdecznie dziękujemy za grę Marcie i Bartkowi.
Jest to jeden z tych pokoi, gdzie żałuję się, że się już w nim było i nie można tego powtórzyć! Po poprzednich wizytach w Fox O'clock wiedzieliśmy, że poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko i tym razem również się nie zawiedliśmy! Pokój dopracowany w każdym calu, fani Harrego Pottera znajdą w nim smaczki i nawiązania do kilku książek serii! Zagadki logiczne i wymagające myślenia, rozwiązania innowacyjne! Perełka na mapie Wrocławia i zdecydowana czołówka! Polecamy każdemu!