Po wcześniejszej wizycie w pokoju Dooby Doo miałam trochę sceptyczne nastawienie, ale pokój bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Bardzo podobał mi się klimat pokoju, dużo rekwizytów nadających mroczny wystrój.
Zagadki bardzo logiczne, bez przesadnych udziwnień.
Byłyśmy w czwórkę, ale myślę że mniej osób też by sobie poradziło.
Dooby Doo robi wrażenie, gra się świetnie, zagadek jest masa, a i na grających czekają efekty wow. Polecam każdemu, nie ma się do czego przyczepić, już przy wprowadzeniu wiadomo, że ten pokój to absolutny TOP w Polsce. Osobiście trafia do pierwszej trójki moich ulubionych ERów.
Piękny pokój - to dobre określenie. Ekipa fox o'clock jak zawsze staneła na wysokości zdania.
Zagadki nieliniowe, różnorodne ale są też haczyki ;) Zakonczenie ciekawe mozna się pośmiać.
Pokój idealny dla 3 osób. Warto mieć też za sobą ze 2 pokoje, chociaż na 1 raz też może być :)
Ogóle przyjemny ER.
Obsługa jak zawsze super.
Niestety był już to ostatni odwiedzony pokój w Fox o'clock, więc czekam z niecierpliwością na nowy od tej ekipy :D
Pokój ciekawy, widać napracowanie, stworzony z pomysłem. Liczba zagadek jak również ich poziom trudności mega satysfakcjonujący. Obsługa spoczko, bardzo w temacie escape roomów i z motywacją do wprowadzenia w klimat. Polecam.
Po tytule Syreni Śpiew moje pierwsze podejrzenie było, że pokój jest być może w jakichś takich mitologicznych klimatach. Turniej Magiczny w opisie trochę mnie zbijał z tropu i dopiero z komentarzy dowiedziałem się, że pokój jest Potterowy :P. Ja fanem Pottera nie jestem, ale też nie znaczy to, że był to jakiś minus dla mnie, a akurat mamy fankę Pottera w drużynie. Ale oczywiście żadna specyficzna wiedza nie jest potrzebna, a dobrze bawić może się tu każdy.
Główną zaletą pokoju wydał mi się wystrój, który stał na bardzo wysokim poziomie. Starannie wykonana scenografia jak i dopasowana ścieżka dźwiękowa stwarzają dobry klimat. Do tego pokój potrafi zaskoczyć :).
Zagadki są porządne. Szczególnie spodobała mi się jedna na końcu, która akurat mnie ominęła i poznałem ją dopiero w rozmowie po grze :D. Na pewno jest kilka oryginalnych pomysłów, dla których warto odwiedzić ten pokój. Co do trudności to pokój wydał nam się raczej trudniejszy, ale nie bardzo trudny. Wyszliśmy w 54 minuty z mini-podpowiedzią. Dwukrotnie się zablokowaliśmy z trochę głupawych powodów, którym się dało zapobiec, gdyby poświęcić więcej rozwagi. Dla równowagi z jedną z poprzednich opinii powiem, że nam początek poszedł momentalnie, problemy mieliśmy raczej w środku. Ale to różnie bywa oczywiście.
Obsługa 11/10, potwierdzę przeczytane w jednej opinii, że tutaj czujemy się bardziej jak goście aniżeli jak klienci :). Aż szkoda rezerwować więcej niż jeden pokój Foxów naraz i zmniejszać sobie swoją liczbę wizyt u nich :P.
Jeden z lepszych pokoi we Wrocławiu, zaczynając od wystroju, dzięki któremu można się poczuć jak uczestnik Turnieju Trójmagicznego lub odwiedzający studio Warner Bross w Londynie. Dekoracje są dopracowane w każdym szczególe, tworząc wraz z muzyką magiczny klimat świata czarodziejów. Pomysłowe zagadki, których jest całkiem sporo, idealnie dopełniają zabawę, a jak zawsze super obsługa powodują, że tak jak poprzednie pokoje tak i ten otrzymuje zasłużone 10, polecam dla grup z doświadczeniem ;)
Pokój na pewno wyjątkowy, pod pewnymi względami nawet najlepszy, w którym byłem. Jednym z nich będzie wprowadzenie, to chyba mogę zdradzić. Jednak "względy" to liczba mnoga, ale rozjaśnianie kolejnych to niestety już by były spoilery. Niektóre pomysły i rozwiązania niespotykane w innych pokojach na polskiej scenie (a nie chodzi mi jedynie o jakąś pomysłową zagadkę), a to już chyba wystarczająca rekomendacja?
Przyznam że ja jestem dużym dzieckiem i z tkliwością wspominam wszystko co mi sprawiało radość, gdy miałem te 7 czy 12 lat. Dlatego gdy casualowo przeglądając lockme wyskoczył mi nowiutki pokój "Scooby Dooby Doo" to momentalnie wsadziłem go na swoją wishlistę, pomimo tego, że wtedy był świeżo otwarty i nie miałem pojęcia, że osiągnie swego czasu takie wyniki jak czwarte miejsce w Polsce :). No ale ja nie z Wrocławia, więc trochę czasu minęło zanim się do niego wybrałem.
Jak można się domyślić, naszym zadaniem w pokoju jest rozwikłanie tajemnicy jakiegoś potwora, któremu w zamyśle wszystko by się udało, gdyby nie te wścibskie dzieciaki i ich głupi kundel! Troszkę mrocznie, ale nie aż tak - jak ktoś jest bardzo wrażliwy na wszelki strach, to może nie będzie chciał iść, ale naprawdę trzeba być cykorem, aby sobie kosztem tego nie dać szansy na zabawę w tym pokoju, a pokój bądź co bądź jednak bazowany na kreskówce dla dzieci, a nie jakiejś Pile (choć pomimo tego pokój dla dzieci przeznaczony nie jest, zabieranie dajmy na to dziesięciolatków może być ryzykowne). A skoro już jesteśmy w temacie tchórzy i w temacie psów i w temacie Cartoon Network, to taka dygresja - przyznam się, że dość długo myślałem, że słowo "chojrak" oznacza kogoś tchórzliwego wnioskując z tytułu "Chojrak - tchórzliwy pies" :p. Ale wracając do pokoju, klimacik zdecydowanie jest, scenografia ładnie zrealizowana, można się poczuć niczym bohaterowie kreskówki, fabularnie pokój stoi mocno.
To teraz słów kilka o zagadkach. Całkiem ciekawe, logiczne, zróżnicowane, niektóre manualne/dostarczające frajdy, niektóre bardziej pracochłonne, niektóre mniej, niektóre nietypowe. Chciałem napisać, że nie wszystkie były fabularnie dopasowane, ale jak sobie teraz pomyślałem, to stwierdziłem, że były jak najbardziej dopasowane tylko mi się w trakcie gry zapomniało o czym ta fabuła była xD. Jest trochę czytania, ja go nigdy nie lubię, ale da radę przeboleć. No i do tego niektóre całkiem trudne, sądzę, że przejście pokoju bez podpowiedzi będzie wyzwaniem nawet dla zaawansowanych grup. No i czyżbym zapomniał wspomnieć, że jest ich dużo? Oczywiście że jest :). Ogólnie na pewno zdecydowanie na plus.
Jedyny minus jaki bym wspomniał to trochę wysłużenie pewnych elementów. Tu się coś odkleiło, tam coś się chyba urwało, tam coś kiepsko załapuje. Ale daje radę poprzechodzić pokój, a byłem już jakiś czas temu, więc dość możliwe, że te konkretne usterki co mam na myśli są już naprawione.
W trakcie przechodzenia pokoju przydarzyła nam się dość nietypowa sytuacja. Udało mi się mianowicie zamknąć od wewnątrz drzwi, których już potem nie dało się otworzyć [spojler], a urządzenie do kontaktu z MG zostawiliśmy gdzie indziej, skutecznie tym blokując naszą drużynę na jakiś czas xD. Panic button niby był, ale jego wciskanie jakieś takie niekomfortowe i kto wie czy nie zakończy rozgrywki? Po jakimś czasie na szczęście drzwi się magicznie same otworzyły (rozumiem, że w wyniku interwencji obsługi). Od tego czasu większą wagę przywiązuję do słuchania czy panic button rzeczywiście kończy grę, resetuje cały pokój itd., czy może jednak można go używać jak się komuś zachce psipsi :p. No i też uważniej noszę ze sobą wszelkie krótkofalówki itd.
Niestety pomimo tego że bardzo nie lubię się spóźniać do escape roomów, to z powodu zbiegu niefortunnych okoliczności (napięty grafik dnia, spóźniony pociąg i cyrki z Uberem) spóźniłem się z kolegą o około 20 minut :(. Nie ukrywam, że się tym zestresowałem i zdenerwowałem jeszcze przed wejściem do budynku i byłem świadom konsekwencji w postaci skrócenia gry, o którym poinformował nas MG przed jej rozpoczęciem. Miałem chociaż nadzieję, że skoro raczej jesteśmy już doświadczeni i często wychodzimy przed czasem, to nie będzie to taki problem (ale żeby nie było, nie spóźniam się do ERów tak sobie to usprawiedliwiając :d) - nic bardziej mylnego xD. Nie dość, że czasu było nam mało, to i trochę podpowiedzi potrzebowaliśmy. No i właśnie co do tego czasu - okazało się, że jednak było nam dane rozegrać grę w pełnej jej długości i właśnie wraz z odpowiednio dobranym tempem podpowiedzi akurat w tym czasie udało nam się ukończyć całą rozgrywkę, za co jestem wdzięczny, dzięki Kuba :). Oczywiście nie było za bardzo czasu na pogawędkę po grze, ale tradeoff więcej czasu na grę kontra czas na pogawędkę biorę w ciemno, a nie tak jak raz zdarzyło mi się w innej firmie, gdzie miałem grę skróconą 2 minuty i dokładnie te 2 minuty czy nawet 1 była nam potrzebna do ukończenia, a po grze jeszcze spokojna pogawędka jak gdyby nigdy nic :P. Następna grupa po nas musiała troszku przez nas poczekać, ale sam ich przeprosiłem, aby sobie nie myśleli, że to MG się obijał i wydali się nie mieć tego za złe :).
Zatem przejdźcie się, jeżeli chcecie rozwikłać tajemnicę tego, co Fred i Dafne porabiają po godzi... tzn. em... jeżeli chcecie rozwikłać zagadkę potwora gnębiącego mieszkańców ulicy Św. Antoniego we Wrocławiu, zabawa gwarantowana.
Jako fanka Pottera mogę uznać, że pokój jest fantastyczny :) Bardzo,bardzo dopracowany wystrój, świetnie oddany klimat zarówno serii,jak i samej czwartej części sagi. Zagadki nie są proste, trzeba pogłówkować, ale zabawa przednia :)
Kolejny pokój od Fox O'Clock, który powala :)) Klimat, ilość zagadek, fabuła - wszystko na najwyższym poziomie. Żałuję, ze już wszystkie pokoje Foxów mam zaliczone, teraz pozostaje mi oczekiwanie z niecierpliwością na nowy pokój.