Fox O'clock

Fox O'clock

Wrocław, Wrocław, Wrocław

8.6/10 | Polska: 42. miejsce

Opinie o pokojach firmy

endzi_b_s
endzi_b_s

Przewodnik
322 pkt

44 opinie

Czarno to widzę

2.04.2025 | data wizyty: 3.12.2018

Wiarygodna opinia Opinia archiwalna

endzi_b_s 44 opinie

Świetny pokój, ale z tych trudniejszych, nie na początek. Już niestety zamknięty.

Ocena ogólna: 8/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Trudny

endzi_b_s
endzi_b_s

Przewodnik
322 pkt

44 opinie

Małe syrenki

2.04.2025 | data wizyty: 3.03.2019

Opinia archiwalna

endzi_b_s 44 opinie

Świetny pokój, mega dekoracje, prawdziwa imersja w świat HP. Przesympatyczna obsługa i właściciele.

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Wesall
Wesall

Przewodnik
984 pkt

523 opinie

Pobaw się ze mną

31.01.2025 | data wizyty: 11.11.2024

Wesall 523 opinie

Trupia Główka to dobry pokój, który dla fanów Czarnego Motylka może być pewnego rodzaju powrotem do wspomnień. Duża liczba nawiązań, trudne zagadki i fajny klimacik dobrze współgrają ze sobą. Pokój nie był straszny, bardziej trzymał w napięciu. Jest jeden fajny efekt, kilka mocnych zagadek i ładnie udekorowane niektóre miejsca w pokoju. Muszę jednak dodać, że zdecydowanie wolałem starego Motylka, zostawił duży sentyment w moim sercu 🩵
Uciekliśmy z pokoju w: 91 minut
Grupa 4 graczy, w tym:
Ostatnio odwiedzone pokoje:

Ocena ogólna: 8/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 9/10

Poziom trudności: Trudny

janbrunonowicki
janbrunonowicki

Skaut
74 pkt

4 opinie

Ciekawy pokój - ale już leciwy

29.01.2025 | data wizyty: 7.02.2024

Wiarygodna opinia Opinia archiwalna

janbrunonowicki 4 opinie

Pokój intersujący i całkiem przyjemny, ale nie da się ukryć - ma on swoje lata. Zagadki są "starego typu", scenografia miejscami wyczochrana a miejscami się sypie, widać że przeszło przez niego set osób w ciągu ostatnich lat. Nie jest to dobry pokój na pierwszą wizytę w ER, ale jak już się nie ma gdzie pójść - to jak najbardziej. Te 5 lat temu musiał to być niesamowity pokój, ale z czasem scenografia niszczeje, i od 2018 roku zmienił się standard zagadek i wystroju wnętrz. Ale z pozytywów, ten pokój już prawie kwalifikuje się jako "retro" i "vintage" - jak ktoś jest ciekaw jak wyglądały początki ER w polsce - to może na własne oczy (i ręce!) tego doświadczyć. Obsługa bardzo miła i pomocna.
Ostatnio odwiedzone pokoje:

Ocena ogólna: 5/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 5/10

Poziom trudności: Łatwy

tomkosso
tomkosso

Nawigator
141 pkt

15 opinii

Te duchy nas pokonały

7.01.2025 | data wizyty: 27.10.2023

Wiarygodna opinia Opinia archiwalna

tomkosso 15 opinii

Do pokoju wybraliśmy się w dwie osoby i mimo że mamy za sobą już kilkanaście pokoi niestety nie daliśmy sobie z nim rady. Zagadki okazały sie dla nas za trudne i go nie ukończyliśmy. Wystrój pokoju bardzo klimatyczny, pozwalał się wczuć w historię która również jest bardzo ciekawa. Rewelacyjny efekt zaskoczenia w pewnym momencie kiedy pojawia się aktor - Pani odegrała swoja rolę rewelacyjnie! Polecam ten pokój ale dla większych grup, conajmniej 3 osoby.
Ostatnio odwiedzone pokoje:

Ocena ogólna: 7/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 8/10

Poziom trudności: Bardzo trudny

Treemore
Treemore

Nawigator
103 pkt

11 opinii

Uwaga potwór 😁

28.12.2024 | data wizyty: 16.12.2023

Wiarygodna opinia Opinia archiwalna

Treemore 11 opinii

Naprawdę dobrze się bawiłyśmy! Nie doczytałyśmy notatki o potworze i gdy pierwszy raz się pojawił, byłyśmy bardzo zaskoczone (i spanikowane 😂😂, chociaż zupełnie niepotrzebnie), ale z perspektywy czasu myślę, że to dobre miejsce na pierwszy pokój z aktorem (wcześniej takie pokoje wykluczalysmy) - interakcja nie jest hardcorowa czy przerażająca, raczej na wesoło.

Polecam!
Uciekliśmy z pokoju
Grupa 4 graczy, w tym:

Ocena ogólna: 10/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Średni

Macckos
Macckos

Przewodnik
355 pkt

46 opinii

Uciekli zadowoleni

24.11.2024 | data wizyty: 24.11.2024

Wiarygodna opinia

Macckos 46 opinii

Pokój został upolowany po trochę dłuższym niż zazwyczaj mam w zwyczaju czasie po premierze. No bo to horror ... był namówić grupę na horror :D . Ale w obecnej formie to dałbym mu raczej oznaczenie thriller. Po gadce z Mistrzynią i konsultacjach z kumpelą co była krótko po premierze stało się jasne, że troszkę ujęto ze spookfactoru, ale po przejściu pokoju stało się jasne, dlaczego. Jest to po prostu pokój trudny lub bardzo trudny. Mamy tu powrót do klasycznego stylu zagadkoróbstwa, bez pytajników na minimapie i prowadzenia za rękę. Zazwyczaj pierwszy pomysł nie będzie dobry, a zrozumienie rozwiązania zagadki nie prowadzi natychmiast do jej rozwiązania. W tej sytuacji, jestem sobie w stanie wyobrazić jak blokada z powodu strachu uniemożliwia wyjście w czasie.

My wyszliśmy w 95 minut, z jakimś tam dopytaniem o brakujący element naszej układanki, a graliśmy w czteroosobowym składzie z doświadczeniem gdzieś między 40-100 pokoi każdy z nas i to niespecjalnie przejmując się historiami że jakoby w tym miejscu straszy. Dlatego bardzo polecamy grupom które mają na swoim koncie dopiero kilkanaście ER na zwrócenie uwagi na poziom trudności, bo to zdecydowanie nie jest dobry pokój na start.

Wystrój tego pokoju jest bardzo dobry na potrzeby tej przygody i leży fajnie w upiornym klimacie. Jako że dwukrotnie odwiedziłem wcześniej czarnego motylka, nie rozumiem pisanych tu poprzednio zarzutów o tym że to to samo. Powstało to w tej samej przestrzeni i pewne rekwizyty można było spotkać w poprzednim pokoju, ale to tyle. Co więcej, gramy wszak sequel o naszej bohaterce, więc te nawiązania są jak najbardziej na miejscu. Ja zdecydowanie nie czułem się jakby mi sprzedawano odgrzewanego kotleta.

W pokoju znajdziemy dużo klimatycznych rozwiązań, oświetlenie jest na odpowiednim poziomie i ma dobre kolory, a jednocześnie wymusza wykorzystanie dostępnych przedmiotów do szperania, nie oddając wszystkich sekretów pomieszczenia od razu.

Fabularnie lepiej jest na początku, niż później i nie wszystko w tym pokoju się broni w post-dyskusji. Pewne elementy techniczne poddaliśmy dyskusji jeśli chodzi o user experience, ale biorąc pod uwagę zamierzoną trudnośc tego ER nie jesteśmy pewni czy jest to działanie celowe (każdy detal rozwiązania i jego pewność ma się liczyć) czy pole do poprawy.

W pokoju wszystko jest jednak logiczne i znajduje swoje uzasadnienie w zastanej scenerii i poprosiliśmy po grze o niewielkie tylko doprecyzowanie szczegółów pewnych mechanik, za co ogromny plus przy tym stopniu trudności.


Podsumowując, to jest bardzo dobry escape room, który nie prowadzi za rękę tylko zmusza do ruszenia głową, cofnięcia się, częstego zmieniania perspektywy, daje satysfakcję z jego ukończenia i to są jego najmocniejsze strony. Fabularnie wypada nieco słabiej i trochę zapomina się w trakcie o rzeczonej historii, przez co trochę gubi imersję, co być może niektórym będzie kompensować towarzyszący niepokój.

Straszność: 1.5
Uciekliśmy z pokoju w: 95 minut
Grupa 4 graczy, w tym:
Ostatnio odwiedzone pokoje:

Ocena ogólna: 9/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 8/10

Poziom trudności: Bardzo trudny

Kuoka
Kuoka

Przewodnik
437 pkt

103 opinie

Najgorsza premiera ever

24.11.2024 | data wizyty: 23.11.2024

Wiarygodna opinia

Kuoka 103 opinie

Trupia Główka jest zupełnie nowa, więc w teorii powinna aspirować do 10. Zapowiadano nam, że jest dobra, trudna i straszna. Tymczasem taki dialog mieliśmy po grze.

– To ile ten pokój ma lat?
– To jest premiera… Ma niecałe 3 miesiące
– CO?!

No właśnie. Zapłaciliśmy 400 zł za pokój wyglądający jak 7-letni i rozwalający się jak 7-letni. To ile powinni kosić Exici za takiego Smoka? Bo żeby było adekwatnie, jakieś 700-800 zł.

Klimat

Formalnie może to i horror, ale choć podskoczyliśmy parę razy, to nie było bardzo, bardzo strasznie. To my sami się nakręciliśmy. Kategoria to jednak najmniejszy problem.

Słowo “premiera” tu nie przystoi. Pokój się sypie, zagadki są wykonane słabo. Niektóre elementy wystroju nic nie robią. Fabuła nie jest spójna, trudno powiedzieć, o co chodzi.

Zagadki

Łamigłówki są rzeczywiście trudne, a oznaczenie adekwatne. Wyszliśmy w równe 100 minut bez podpowiedzi, z doświadczeniem po około 40-50 pokojów każdy.

Dużo zależy od spostrzegawczości, a same zagadki nie są w pełni jasne, najlepiej by mi pasowało określenie “naciągane”. Ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Plusy

+ Dla doświadczonych pokój stanowi spoko wyzwanie.

Minusy

- Pokój się rozlatuje. Wygląda, jakby miał kilka lat. Na starcie dwa meble były rozwalone i nieprzymocowane, jeden poleciał na ziemię, drugi prawie spadł;
- Zagadki i scenografia niechlujne, niedokładne. Kluczowy rekwizyt wykonany tandetnie i już jest mocno naderwany. Inny, z recyklingu (widać po zdjęciach z Motyka), jak go wrzucili, tak stoi i się kolebie;
- Końcowa łamigłówka utrudniona przez słabą jakość wspomnianego rekwizytu;
- Czułość zagadek bardzo słaba. Jedną rzecz trzeba było poprzykładać pod każdym kątem mnóstwo razy, inna zagadka zadziałała dopiero za drugim razem;
- Zbyt wiele zależało od szczęścia oraz spostrzegawczości, a nie umiejętności rozwiązywania zagadek;
- Nie wszystkie zagadki są uczciwie oznaczone. Sporo jest domyślajek i zmyłek;
- Jedna wtrącona zagadka (znana wszystkim mini gierka) taka ni stąd, ni zowąd;
- Wielka kupa dużych, świetnie wyglądających rekwizytów (spojler: telewizory i radio), w tym jeden dodający dużo cringu, jest kompletnie po nic! Jeden z komentarzy wyjaśnia, że to pozostałość po Czarnym Motylku. Słabo;
- Nie jesteśmy w stanie opowiedzieć tej fabuły, bo nie wiemy, co to było. Uwaga, spojlery: wprowadzenie o urodzinach i urbexie jest wg nas dopisane, bo wcześniej go nie było, ale i tak żadnej dziury fabularnej nie łata. W końcu w tym domu kiedyś zginęła dziewczynka? Chłopiec? Niemowlę? Co to w ogóle za dzieci? Kto jest antagonistą? Duch? Potwór? Co on tak dokładnie robi? Co się stało z jubilatką? O co chodzi z ćmą zmierzchnicą trupią główką? Co przedstawia tandetnie wykonany rekwizyt? O co biega fabularnie, że kura, gęś, świnia, owca? I nie, konieczność znajomości Motylka nie może być wymagana do zrozumienia Trupiej Główki;
- Momentami nic nie było słychać, a po chwili było aż za głośno. Nierówne audio;
- I najgorsze: cena taka sama jak za wymuskany, nowy, sprawny pokój.

Podsumowanie

Gdyby pokój miał naprawdę kilka lat i kosztowałby mniej, można by mu wiele wybaczyć i dać 7/10, co jest i tak oceną “dobry”.

Ale to premierowy pokój, niespełna trzymiesięczny. Poczuliśmy się potraktowani niepoważnie, płacąc za niego 400 zł. To taki brak szacunku do graczy. Bierzemy pod uwagę, że ma 100 minut, ale długość mimo wszystko nie usprawiedliwia ceny. Za co? Za rekwizyty z recyklingu? Za spadające meble, niestykające i byle jak wykonane zagadki, zlepioną z wielu pomysłów, ale niespójną fabułę? Najlepsza w Polsce 80-minutowa Zemsta Umarlaka jest 20 zł tańsza (!), a poziom z innej galaktyki.

Zauważcie, że nie obniżamy oceny za kopiowanie zagadek z Czarnego Motylka. Nie było nas po prostu w Motylku. Ale gdybyśmy byli i zauważyli jakieś skopiowane zagadki, to ocena jeszcze na pewno poleciałaby w dół. I tak przeraża nas, ile tych samych rekwizytów rozpoznaliśmy po zdjęciach i opiniach.
Uciekliśmy z pokoju w: 100 minut
Grupa 4 graczy, w tym:

Ocena ogólna: 6/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 6/10

Poziom trudności: Trudny

Tiju
Tiju

Globtroter
227 pkt

99 opinii

W pracowni

13.11.2024 | data wizyty: 6.04.2024

Opinia archiwalna

Tiju 99 opinii

Klimatyczny, mroczny, tajemniczy pokój.. Przychodzą wspomnienia z Czarnego Motylka, pierwszego odwiedzonego hen hen pokoju Foxów. Dla mnie bomba!
Uciekliśmy z pokoju
Grupa 4 graczy, w tym:

Ocena ogólna: 9/10

Obsługa: 10/10

Klimat: 10/10

Poziom trudności: Trudny

Strona 172

Pokaż następne